Wiecie że możecie kupić w Polsce Suzuki Jimny 5d z narzutem 115tys PLN?

https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/suzuki-jimny-suzuki-jimny-1-5-glx-wersja-5d-ID6FZqQG.html

Auta przywożone z Indii kupowane tam za w wersji elegance za 67k PLN + statek 1700usd + podatki u nas dają 97k.

Na dodatek można wykupić gwarancję suzuki global za jakieś śmieszne 950zł na 3 lata


A automat 5d na wypasie za 72k PLN.

Od razu uprzedzam, auta są dalej produkowane w Japonii wg. ich standardów.


#samochody #ciekawostki #offroad #motoryzacja

ef9d3108-e6ad-4838-8d3c-06ddf3be050b

Komentarze (32)

@SuperSzturmowiec Suzuki ma na wszystkie auta gwarancje World-Wide.

Kupując w indiach i sprowadzając nowy do PL jedyne co musisz zrobić to przegląd i wykupić u dealera pakiet Service Care.

Auta z Indii mają 2lata w PL 3 lata. Za 950zł dokupujesz w PL na 3 lub około 1890zł na 2+3 mając w sumie 5 lat.

Najłatwiej i najszybciej bez pierdolenia robi się w Waw w salonie fabrycznym na Połczyńskiej.

Bo 80% dealerów w PL nawet nie wie jak i co.

Za takie pieniądze można kupić już używanego land cruisera albo hiluxa. Trochę bez sensu, największą zaletą tego auta było to że jest tanie.

@SuperSzturmowiec to prawda, tylko daję do porównania - że to troche głupie. Jimny ma mozliwości, jest lekki, nie ma zbędnej elektroniki i jest tani. Jak możesz za mniejsze pieniądze mieć coś co więcej umie w offroadzie i jest fajnym wozem do jeżdżenia na codzien bo ma większy silnik, więcej miejsca i też pojedzie wszędzie - to właściwie po co przepłacać?


Ta cena wynika tylko i wyłącznie z zarabiania na ekstremalnych fanboyach.

@libertarianin Możesz sprowadzić sam. Zakup + kontener do Gdyni + ubezpieczenie + podatki w PL to 98k za 5D w automacie i najwyższej wersji.

@libertarianin Nie za 200 a za 100. Ta stówa to narzut handlarza.


W sumie za te 100 tysięcy jakbym miał i potrzebował nowego auta to bym się zastanowił.

@libertarianin Piszę że kosztuje w Indiach 62k PLN.

Transport do PL z ubezpieczeniem do portu w Gdyni to 6,4-6,8k pln

U nas od tych 62k płacisz jeszcze akcyzę około 800zł. Dokumenty są po angielsku wystawiane więc niektóre urzędy rejestrują bez tłumaczenia. Dochodzi jeszcze wizyta w skarbówce i oświadczenie + faktura zakupu żeby nie doliczali VAT bo w Indiach 28% wiec jak byś był bardzo uparty to możesz wyrównać na swoją korzyść jeszcze 5% jeśli byś kupował i oddawał fakturę do firmy odzyskującej vat z zagranicy.

@libertarianin Może być podobny manewr z Toyotami terenowymi od Arabów. Firma (nie dealer) kupuje a potem sprzedaje osobie prywatnej i to omija normy Euro bo auto jest sprzedane poza UE i zmienia właściciela który chce je ściągnąć do siebie.


Tak to chyba działa, nie jesteś pierwszym właścicielem ale gwarancja wciąż działa.

@libertarianin od takich rzeczy jest road tax w UK, zależny od spalania. Kupic i sprowadzić możesz sobie co chcesz, ale jak pali dużo to będziesz kilkaset funtów co roku podatku płacić.

Czasem nie coś w tym guście miało wejść w Polsce?

@libertarianin wcale nie, w ramach przepisów o imporcie indywidualnym możesz sobie przywieźć golasa do PL. Bardziej kwestia że pojemności w hiluxie champ 2.4 podpadają pod najwyzsza akcyzę wiec z 12k euro zrobi sie cena na poziomie 16-18k euro z vat. Chyba że rejestrujesz na firmę to nie płacisz akcyzy a vat odliczasz z racji tego że ciężarowy.

Champ ma być dostępny na UA. Więc wchodzi opcja zamówienia sobie z dostawą pod dom z salonu we Lwowie. Już teraz sprzedają osobowe jimny z prowizja 7k i dostawa do PL pod dom.

@wrukwiony w przypadku terenówek jest raczej trochę inaczej, (chociaż może jestem w błędzie?) często ludzie ładują po kilkadziesiąt tysięcy w dodatkowe wyposażenie i modyfikacje samochodu więc dobrze jest to robić na nowej zdrowej budzie a nie takiej co nie wiadomo kiedy się rozleci. No i nie sprzedają wtedy fury po kilku latach.

@emdet Ale co to ma do tego co napisalem? W pl samochody sa zwyczjanie drogie, ten sam model w de bedzie tanszy. Bardziej sie bedzie oplacac kupic nowy samochod za granica.

Zaloguj się aby komentować