@moderacja_sie_nie_myje Najgłośniej się drą, bo są grupą społeczną której temat dotyczy - młodymi kobietami w wieku rozrodczym. A kto miałby się zamiast nich drzeć? Sadownicy, piekarze czy kierowcy tirów? Wyjazd aborcyjny na życzenie można sobie zorganizować, ale jak jest sytuacja, gdzie zagrożone jest twoje życie i leżysz w szpitalu na łasce personelu, który zamiast ratować życie zgodnie ze sztuką lekarską to czeka na to, żeby działa się wola nieba - to nie wiem jak sobie wyobrażasz w tej sytuacji wyjazd do Czech.
Przypominam, że ostatnie protesty aborcyjne miały miejsce właśnie po takiej sytuacji - żeby do takich sytuacji nie dochodziło, więc nie wiem skąd twoje przekonanie, że o prawo do aborcji drą się Juleczki, które nie pomyślały żeby się zabezpieczyć.