Wiecie co jest gorsze od tego, że AI uprościło algorytm do czterech linii kodu. Algorytm z którego byłem dumny jak go tworzyłem 3 lata temu i który był sercem całej aplikacji?


To, że wyszło że oryginalny algorytm był niedokładny.


Idę się zakopać


#programowanie #ai

Ragnarokk userbar

Komentarze (7)

@Taxidriver My używamy Klaudiusza i jesteśmy bardzo zadowoleni.


Natomiast po dokładniejszej analizie mam wrazenie, że jednak się myliłem z tym, że się myliłem. Dalej mój algorytm dłuższy, ale nowy nie zwraca właściwego wyniku

@Ragnarokk to nie jest wrażenie U nas w korpie też cisną w to ejajowanie, wpychają to gdzie tylko się da, promują to na stanowiskach nawet nie zahaczających o jakikolwiek development. Nieważne czy jesteś full developerem, czy niunią z jakichś nieokreślonych działów, która przewija się na granicy świadomości tym, że czasem pojawia się w łańcuszku mailowym i dorzuca do nich jakiegoś excela.


No a potem biorę w ramach eksperymentu to co sam napisałem, wyciągam z tego tak dokładny zestaw tego co ma to robić, piszę agentowi co ma napisać. Agent myśli, wypluwa i jest. Hura. Czy jest krótsze? Zdecydowanie. Czy działa lepiej? Zakładając, że się w ogóle odpali, potem, że nie zhalucynował sobie z dupy czegoś w wymaganiach, potem, że któregoś nie zmienił gaslightując mnie, że ja mu to kazałem, potem, że przejrzałem to wszystko dwa razy i jestem pewien, że nie wyjebie jakąś dziką linijką aplikacji i środowiska, a na końcu że zrobiłem pomiary czasu wykonania mojego kodu vs jego i nie różnią się one jakimiś 2ms na zbiorze z miliona elementów. A to i tak jest chuj, bo ja swój kod już mam od dawna, był wiele razy refactorowany do potrzeb, on działa tu i teraz i dostarcza wymagane dane, a tu nie dość, że musiałem siedzieć i myśleć jak stworzyć tego zasranego prompta, który nawiasem wcale nie był krótki i nie udał się za 1. razem, żeby zrobił wszystko co do przecinka tak jak chciałem, to jeszcze potem musiałem to przejrzeć 2 razy co mi wypluł, bo wierzyć mu to jak wchodzić do klatki z wygłodniałym lwem i liczyć na cud, a i tak potem jeszcze robiłem poprawki. No i koniec końców wychodzi, że jak mam wszystkie te szpagaty i fikołki odpierdalać... to ja to co potrzebuję napiszę po prostu sam. Szybciej, za 1. razem, z korektami w razie potrzeby. A takie usilne skracanie kodu dla samego faktu nie ma kompletnie żadnego sensu. Szczególnie, jeśli jedynym sensem robienia tego jest skrócenie składnie do jakichś średnio czytelnych formuł bez komentarzy, bo przecież przeczytali Clean Code i stosują zasady tam zapisane jak "słowo boże"- bez chwili refleksji na temat tego co za nimi stoi a często nawet bez doczytania takiego jednego zdania do końca. ¯\_(ツ)_/¯

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Wyszło że koniec końców miał dobry pomysł, jedynie nieco niechluje wykonanie i brak jednego kontekstu. Trzy słowa więcej i zadziałało. 2h zajęły te słowa :)

Zaloguj się aby komentować