@KsRobag
mi kupić prokuratora bojącego się zrobić kontrolę w WOŚPie w momencie, kiedy Orkiestra jest aktywnie cenzurowana w telewizji publicznej.
Jeden może sobie zrobić kontrolę, ale na poziomie poważniejszych działań łeb sprawie byłby ukręcony, bo... święta krowa. Nie mam wątpliwości. Czemu druga strona ich nie rusza? Bo każda strona ma swoje własne święte krowy - wymieniałem niektóre. Z jakiegoś powodu politycy nie tykają się nawzajem na poważnie, a co najwyżej dochodzi do jakichś pokazówek. To jest część tego samego układu. Dekady mijają, a do obiecywanych rozliczeń nie dochodzi. Nie próbują więc też włazić w popierane przez swych wyborców, a co najwyżej poutyskują na nie publicznie, puszczając oko do swoich wyznawców.
Nazywaj to teorią spiskową jeśli wola, ale ja nie jestem młody i takich gwałtownych zmian warty widziałem dużo i ich obietnice słyszałem wszystkie. Nie obawiam się więc, że staję się paranoikiem.
Poza tym, rzesz wyznawców świętych krów naprawdę są ogromne. Grzebanie koło nich zawsze wyrządza spore awantury.
I tak, datkami służby zdrowia nie zasilimy, ale nie mam z tym problemu, akcja może nie ma potencjału do ostatecznej naprawy świata, ale szkodliwa sama z siebie nie jest...
Ja takich też nie stawiałem, ani nie bronię nikomu się dorzucać, bo szanuję to, że:
jesteśmy dorośli, nasza kasa, nasz czas, robimy se z nimi co chcemy.
Ba, sam się czasem przełamię, bo nie potrafię przejść obojętnie obok empatii, wiary w moc sprawczą imprezy i zaangażowania niektórych osób biorących w tym udział.
Co do reszty - dokładnie to mam na myśli. To jest nic innego, jak oswajanie nam patologii i hucpa usypiająca naszą polityczną czujność, dodatkowo przetapiane w ich własny kapitał polityczny, za naszą kasę i naszym własnym wysiłkiem.
Tak dotyczy to polityków obecnego rządu angażujący się w WOŚP, jak i polityków poprzedniego robiących umizgi do Ojca Dyktatora i innych.
Samo sedno.