@l33tv33n
trudne pytanie do Ciebie, jestes blisko ukrainskich zolnierzy, najprawdopodobniej najblizej z nas, powiedz szczerze ile dostaje żoldu taki ukrainski zolnierz aktualnie? mam mieszane uczucia od dlugiego czasu ze my sie skladamy na cos co oni sami moga i jeszcze nam oddac czesc, bo to na pewno nie jest w przeliczeniu 3500PLN
Podstawa jest niższa niż zakładasz. Podstawowy żołd szeregowego żołnierza (np. z rocznym stażem) wynosi obecnie około 20 100 hrywien, co daje zaledwie czyli jakieś 2 tys. zł. Żołnierze zaplecza (nie bezpośrednio na froncie) dostają 3 tys zł. Ok. 10 tys. dostaje się za walkę na froncie bezpośrednio na "zerze", ale tę maksymalną kwotę dodatku dostaniesz, jeśli przez cały miesiąc będziesz walczył tam o życie. Jeśli przez tydzień będziesz w okopie siedząc np. z ckm czekając na Rosjan, to dostaniesz ten wysoki dodatek "bojowy" tylko za te 7 dni... jest jeszcze premia za cały miesiąc na froncie. To jest około 7 tys. zł. Czyli maksymalnie możesz mieć jakieś 17-19 tys. zł. Z tym, że to wielokrotnie zwiększa prawdopodobieństwo twojej śmierci.
Tak to wygląda w liczbach.
A teraz pójdźmy co się dzieje z tymi pieniedzmi... Żołnierze rzadko odkładają te kwoty. Większość żołdu bojowego idzie na łatanie dziur w wojskowej logistyce - od zrzutek na drony, paliwo na auta cywilne, które są potrzebne do wożenia rzeczy, ale z jakiejś przyczyny sztab nie chce wziąć ich na stan jednostki, bo to "zbędny koszt za starego gruchota i wolimy finansować remonty wozów pancernych" , po własne zakupy części zamiennych, żeby twój 20-letni Nissan Navara dojechał na miejsce, a nie zepsuł się i skazał na śmierć od dronów FPV, które mogłeś uniknąć. No i są też do kupienia apteczki, staze... masa innych rzeczy. A to po dwudziestej zmianie pozycji zgubicie plecak medyka z rzeczami wartymi 10 tys. zł, a to dron wleci i wam spali połowę rzeczy. Tak jest cały czas