Wczoraj późnym wieczorem przyszły na maila wyniki badań Rudego no i mamy pierwszego cukrzyka w rodzinie W sumie to "na szczęście" bo w opcji była niewydolność nerek.

Futer dostał pierwszą porcję insuliny u weta, a my instrukcje jak go dalej prowadzić. Aktualnie chyba jest przyćpany i tak leży bo poza insuliną dostał jakieś antybiotyki na oczyszczenie wątroby. Było nawet kontrolne siku w kuwecie. Będzie dobrze

#koty #pokazkota

d819722e-e6d5-4255-96f0-cea83a933fb0
ea012509-eff3-4f31-96df-55d6f1a679e9
Yes_Man userbar

Komentarze (20)

@Zielczan ciekawy pomysł podsunąłeś, będę musiał jakoś ogarnąć ten temat. Masz wiedzę nr jakiegoś konkretnego rozwiązania?

Jestem prostym człowiekiem - widzę biednego kiciusia, to od razu mnie bierze żeby moje miaubestie wytulić.

. . .

Ty, co ty masz za kuwetę, w szafie?

@Yes_Man No ciekawe rozwiązanie, tylko nie wiem czy by się u mnie poza łazienką sprawdziło, jednak trochę tego żwirku na łapkach roznoszą, poza tym mam Pana Hrabiego który czasem "nie trafia".

@Yes_Man Trzymajcie sie tam z kitku. Cukrzyca to o niebo lepsza sytuacja niż nerki. Też mam taką "słodką" kicię. Trafila do mnie na tymczas z Ukrainy mniej więcej miesiąc po tym jak wybuchła wojna. To był szkielet obciągnięty futrem. Przez miesiac pobytu u nas jadła bardzo dużo, praktycznie bez przerwy jadła a nie przybierala na wadze. Widac bylo że to stara kotka ale ani wiek ani potencjalne glodowanie nie tłumaczyły aż takiego wychudzenia. Tez podejrzewalismy chore nerki, szczególnie ze względu na wiek. Mialam juz kota, który odszedł na nerki. Zaczęłam wiec obwąchiwać kotkę żeby sprawdzic czy nie wyczujesz charakterystycznego zapachu mocznika, który przy tak zaawansowanej chorobie powinien być silny. Zamiast tego wyczulam zapach acetonu - czyli ketonowy oddech, rzecz kojarzaca się z cukrzycą. Badanie u weta potwierdziło podejrzenia. Javelina jest u nas do dziś, dwa razy dzienni dostaje zastrzyk i jest paskudnie gruba. Co ciekawe jej stan poczatkowy byl prawdopodobnie spowodowany tym że przed wojną była leczona na cukrzycę ale wybuch wojny sprawił że podawanie insuliny zostalo przerwane (właściciele ją opuścili, zginęli czy tez ona zaginęła) i to doprowadziło ją do takiego stanu. Wiem bo jak zaczęłam robic jej zastrzyki to widac było ze jest z tym zaznajomiona i wie o co chodzi. Wręcz wypinała się do zastrzyków.

7c28489e-a361-4df3-b5c7-2c8ec9ad45e4

@DeGeneracja Zaczął sikać na potęgę, tzn 4 litry żwirku silikonowego były po dwóch dniach jedną wielką breją. Poza tym zmieniło mu się zachowanie, ciągle głodny i proszący o michę

@Yes_Man No ja mam 3 koty i ciężko byłoby mi rozpoznać po kuwecie akurat. Dzięki za odpowiedź bo ludzie często swoje sierściuchy traktują po macoszemu

Zaloguj się aby komentować