Warto zagrać w Biologiczne Zaskoczenie? Podobno częsc 2 sie pomija bo to jakas poboczna historia? Zagrać całosc po kolei czy opluć 2? Są jakies dlc warte ogrania? #bioshock #gry
Komentarze (10)
BioShock to nie tylko historia, tylko klimat i solidny gameplay. Jak to gra - nie spodoba się każdemu.
Dwójka jest podobna do jedynki, różni się ciutke powiedziałbym że głównie gameplayowo, generalnie co kto lubi pewne rzeczy na plus inne na minus, dla mnie dwójka to lepsze bronie, lepsza mechanika otwierania sejfów, za to mechanizm ochraniania siostrzyczki o którym wspomniał @cyberpunkowy_neuromantyk dla mnie na minus, sam przeszedłem grę pomijając zbieranie ADAM od pewnego momentu. Historia gry to czasami miałem uczucie że ciągle jest o tym samym i o ile w jedynce zbierałem wszystkie znajdzki tak w dwójce już od pewnego momentu nie. Tak czy siak uważam że warto zagrać bo gra nie jest długa, jeżeli nie podejdzie to można ją przejść w miarę szybko, zwyczajnie skracając sobie rozgrywkę, jak podejdzie dwójka to jest do niej dlc na parę godzin gameplayu z osobna historia (Minerva den)
Moim zdaniem jedynka to klasyk, warty ogrania a przynajmniej zobaczenia, jak nie podejdzie to nie grać w serie, a jak podejdzie to dwójkę ograć, jeżeli dwójka nie podpasuje fabularnie to po prostu ja przejść bez szukania wszystkich znajdziek, jak nie podpasuje gameplayowo to nie zbierać ADAM.
Infinite to zupełnie inne klimaty. Mi infinite nie podszedł gameplayem - zbyt dużo wrogów wraz z ich systemem ukrywania sie, tylko dwie bronie na raz że zjebanym systemem ulepszeń który lekko przymusza by grać tylko nimi ale przeszedłem dla fabuły i klimatu - trochę wymeczone przejscie to było od połowy. Infinite ma DLC buried at sea - które wraca do lokacji jedynki i robi graficznie wrażenie, z tym że te dlc ma dwie części które są skrajnie różne, jedno wraca gameplayowo do jedynki i jest wtedy dla mnie super, a buried at sea part 2 to już klimaty horroru uznawane za niekanoniczne lub po prostu złe.
Mi ta gra bardzo podeszła, bo jestem fanem FPSów z fabułą i klimatem, ale gra nie każdemu się może spodobać.
planuje za jakiś czas ograć jedynkę dwójkę wraz z dlc, a z infinite samo pierwsze dlc bez podstawki.
O ile dobrze pamiętam, to w 1 lub 2 musiałem rozplanowywać potyczki z „bossami” (zebrać wcześniej zapasy i poczekać na odpowiedni moment ataku), bo były naprawdę trudne i to było fajne. Trójka jest inna, bardzo linearna, przypomina film, w który grasz. Też warto, choć jak dla mnie słabsza. W obydwu mocne nawiązania kulturowe do USA. 1 i 2 konkretnie do lat 20’/30’.
Zwróć uwagę, że wyszedł remaster.
Zaloguj się aby komentować