W zeszłym roku zadawałem podobne pytanie. Generalnie zrobiłem wszystko co musiałem w aktualnym aucie I dalej jeździ jak roboczy dupowoz.


Na koniec tego / początek przyszłego roku (w zależności od sytuacji zawodowej) planuję zmienić auto. Musi być 4WD I SUV.


Rozkminiam pomiędzy Durango, Grand Cheeroke 3.6 Pentastar, 5.7 Hemi I dla odmiany Pajero 3.8 V6


Przebiegi rzędu 60kkm rocznie. Głównie drogi lokalne I szuter. Jakieś 1500km miesięcznie to autostrada.


Rozum podpowiada Pentastar serce I marzenia V8.


#samochody

Jakie auto na moim miejscu byś wybrał?

53 Głosów

Komentarze (23)

@jarezz kompletnie się nie znam, zaznaczam od razu. Poznałem jednak kiedyś gościa, który miał V8 w cherokee( nie wiem jakim, zabij...nie przypomne sobie) z lpgt...chwalił strasznie. Na logikę, może coś co toleruje takie zasilanie ?

@razALgul V6 czy V8 Z USA bardzo lubią się z gazem. Problem jest taki, że tam gdzie najczęściej pracuję gaz jest w zasadzie niedostępny.

@cebulaZrosolu dzięki, nie skorzystam. Kiedyś na siłę kupiłem auto (signum 1.9cdti). Może jakby nie był MT to bym dłużej nim jeździł ale tak, wyczekałem 6 m-cy I sprzedałem. W międzyczasie kupiłem phaetona.

@jonas @Half_NEET_Half_Amazing diesel jest kuszący ale np dojazd do pracy to 80km w obie strony, a w pracy silnik włączam /wyłączam Co 5-10km, a robię po budowie aktualnie 100km dziennie jak przyłożę się do pracy. To włączanie / wyłączanie trochę odstrasza mnie od diesel'a

@Half_NEET_Half_Amazing Miałem E60 Z tym silnikiem. Odpychał się tak świetnie, że prawko musiałem zdawać raz jeszcze 😂

@jarezz solidne. LR mają swoje udziwnienia, a Jeep jest prosty jak konstrukcja cepa. Chciałem kupić 3.6 ale w mojej okolicy ciężko było znaleźć coś nie pomotane, padło na diesla. No i w sumie jestem zadowolony choć obiecałem sobie że już dość diesli. No ale ten jest całkiem niezły. Pali mniej niż Land Rover, mocy mi wystarcza.

@jarezz Mam 3.6 w Grand Caravan, powyżej 140km/h taki se bo przy wyprzedzaniu/pod górkę trzeba redukować. Nie brzmi też na pewno tak dobrze jak v8.

Ale na kiepskie drogi lokalne i w lekki teren nie brałbym nic innego z wymienionych, jest lekki i bardzo prosty w konstrukcji, nie ma się za bardzo co zepsuć. Najnowocześniejsza duża benzyna bez turbiny/egr/dpf.

Cherokee 4x4 z 3.6 spali 10-16 litrów, z 5.7 15-22, z większym silnikiem dostajesz ten sam bak a od ciągłego szukania stacji można osiwieć. Jak zakładasz LPG z 50L butlą (spalanie +30%) to już w ogóle nie ma dyskusji, prawie zawsze spalisz w trasie całą.


3.6 jest w eu stosunkowo popularny, sprzedają go w fiatach freemont, durango, cherokee i wranglerach. Nigdy nie miałem problemów z dostępnością części. Mechanicy motor znają, chociaż przeważnie pracuję przy samochodzie sam, do prawie każdej czynności serwisowej znajdziesz film na youtube, community jest ogromne.

@jarezz Jeep lepszy w teren, wyżej zawieszony, krótszy, lepsze kąty natarcia, blokady, reduktor itd. . Miałem do czynienia ze starszym Grand Cherokee kolegi i jest to okrutna machina terenowa ale trzeba dbać o zawieszenie.

Durango ma więcej miejsca w środku i trzeci rząd siedzeń, w nowszych generacjach to już nie ten co kiedyś i nie nadaje się w teren. Subiektywnie jest gigantyczny


Zależy na czym Ci bardziej zależy. To wszystko mopar w różnych ale podobnych wariantach

@megawonsz9 kojarzysz może czy te aktualne 5.7 odłączają dalej połowę cylindrów Kiedy nie są obciążone? Tak było kiedyś w Chryslerze 300C z tego co kojarzę

Zaloguj się aby komentować