W Warszawie dziś wiosna na pełnej. W tak słoneczny dzień można w końcu zarzucić coś świeższego. U mnie cytrusy z nutą landrynkowej słodyczy: Xerjoff Fiero. Panowie, #conaklaciewariacie ? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#perfumy

W Warszawie dziś wiosna na pełnej. W tak słoneczny dzień można w końcu zarzucić coś świeższego. U mnie cytrusy z nutą landrynkowej słodyczy: Xerjoff Fiero. Panowie, #conaklaciewariacie ? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#perfumy

Rano był ciekawy Khaltat Hob Qadeem (pozdrawiam kolegów arabiarzy), w którym świeży i nieco vintage motyw kwiatowy kontrastuje z lekko przydymionym, ale grzecznym drzewnym oudem. No dobra, był mały zwierz, ale nie pogryzł.
Natomiast nie chciał za bardzo na mnie siedzieć, więc dopsikałem się elegancką mirrą w postaci Arte Profumi Samharam.
@pedro_migo Czy ja wiem. W pierwszych sekundach chciałem powiedzieć, że jak typowy arab, bo pierwsze co poczułem to pofil minimalnie zwierzęcy i lekko kwaskawy, ale zapach błyskawicznie ewoluował.
Kwiaty musza dawać takie wrażenie, ale nie skojarzyłem neroli, bo neroli to mi się kojarzy z męską woda kolońską typu AdP Essenza, a tutaj to inaczej pachnie, choć faktycznie staroświecko.
Zaloguj się aby komentować