W sierpniu kończę trzydziestkę. Jeszcze pol roku temu na alkoholowym rauszu chciałem zorganizować fajną imprezkę, DJ, sala i te sprawy. Tak teraz im bliżej terminu poprostu mi się nie chce. Jeszcze rodzinka wczoraj mnie naciska, czy zdecydowałem się bo ciotki z Holandii i kuzynostwo i tak przyjadą. I już czuje na głowie presję, że warto by coś zorganizować, bo jadą taki kawał. Tylko aktualnie czuje, że gdyby doszło do takiej imprezy najchętniej posiedziałbym na niej godzinkę i się ulotnił.

Ehhhh


#gownowpis

Komentarze (10)

Pójście w góry to zawsze dobry pomysł, za to robienie imprezy na siłę to zawsze zły pomysł. To Twoja trzydziestka i to w dodatku jedyna w życiu.

@Tylko-Seweryn zorganizuj, lekko się napijesz i mood wróci Jak nie jesteś kategorycznym przeciwnikiem picia to takie imprezy są zawsze spoko, tym bardziej jak rodzinka chce wpaść. Potem będziesz żałował, że miałeś okazje a nie zacieśniłeś więzi z rodziną i znajomymi. Rodzina nie ma czasu się spotykać więc takie imprezki są zawsze na plus - jak się ma spoko rodzinę ofc

Zaloguj się aby komentować