W Rosji "wrze" (w runecie - nie na ulicach) nie tylko z powodu wylaczania uslug internetowych (ktore doskonale nie-zabezpieczyly Moskwy przed dronami) ale tym, ze skorumpowani politycy sie nie podzielili kasa (znalezione przy okazji "badani opinii ludu rosyjskiego na pikabu"):
W telewizji 404 wciąż pokazują nam sprawy dotyczące Iranu i USA, niekończące się Tokmachki, korupcję Midichów, a w Rosji wiceprzewodniczący komisji ds. ekologii w Dumie Państwowej, Buçaev, uciekł do USA z tajnymi informacjami i sekretami; podejrzewam, że pod przykrywką CIA. Wszystkie projekty ekologiczne zostały rozkradzione, wszystkie pieniądze z reform dotyczących odpadów zostały zdefraudowane, a 260 toksycznych składowisk nadal działa. Uciekł, co też jest interesujące; ostrzeżono go o przygotowywanym oskarżeniu, a za łapówkę (*przypuszczalnie) uciekł przez Białoruś.
Kto tam pytał o opłaty za złom? No cóż, najwyraźniej właśnie te pieniądze zginęły. Pod pretekstem SVO i „trudnych dla kraju czasów” nakładają na nas absurdalne ograniczenia, zobowiązania i podatki, za które ludzie szaleją, a oni po prostu je kradną – nie są to łapówki, nie dzieje się to w kraju, nie jest to redystrybucja, kasę wywieźli do USA, które dostarczają broń naszym wrogom. Czyli część tych pieniędzy, rzekomo przeznaczonych na SVO, trafiła do wrogów.
Ten cyrk na kółkach już się skończył.
Pogrubienia moje - bo jest tez i smaczek dla koneserow gatunku - Mala Tokmaczka
#wojna #rosja #ukraina #korupcja #pikabu
