W ramach cyklu #conaklaciewariacie, u mnie Vetiver od Guerlain, klasyka która moim zdaniem wcale się nie starzeje, porządne pachnidło z czasów kiedy tworzenie zapachów było pasją i towarzyszyła temu mniejsza presja producentów, aż ciężko uwierzyć w wiek tego zapachu, jeśli ktoś nie zna zachęcam do poznania. A co tam dzisiaj u Was?

Komentarze (22)

@saradonin widzę że dalej grane kadzidlane tematy

ja ostatnio kupiłem morskiego kadzidlaka i z pierwszych testów to ciekawy, ale trochę dziwny, jeszcze nie odważyłem się na globala, a zapach to Serge Lutens Dans le Bleu qui Petille

@loopie jeszcze mi nie zbrzydło. Ten jest specyficzny, bo wypakowany aldehydami, cyprysem i cytrusami, dzięki czemu daje wrażenie śnieżnobiałej czystości, nawet bardziej niż Heeley Cardinal. Taka wersja świeżości po prostu bardziej mi siedzi niż np. mydelkowe neroli. Niestety parametr ma na mnie podły.

Hej! Arabian Oud - Kalemat Black. Dorwałem się do tego i dopóki jest, to raczej nie odpuszczę. A jak się skończy, to będzie płacz, zgrzytanie zębów i Frycu weź odlej jeszcze.

@Cris80 Z rana Bleu De Chanel Parfum, ale ślad już po nim nie został, trzeba będzie coś dopsikać i myślę na Mancerką Aoud Lemon Mint

Zaloguj się aby komentować