W ramach cyklu #conaklaciewariacie, u mnie Vetiver od Guerlain, klasyka która moim zdaniem wcale się nie starzeje, porządne pachnidło z czasów kiedy tworzenie zapachów było pasją i towarzyszyła temu mniejsza presja producentów, aż ciężko uwierzyć w wiek tego zapachu, jeśli ktoś nie zna zachęcam do poznania. A co tam dzisiaj u Was?


