W niedzielę, chwilę po siódmej, wybrałem się na przejażdżkę nad zalew w #rzeszow , żeby sprawdzić, czy łabądki już się wykluły. Jak widać na zdjęciu, mama(?) nadal siedzi i rozbudowuje gniazdo. Przy okazji posłuchałem śpiewu wilg i już miałem wracać do domu.

Po drodze spotkałem jeszcze dwie odpoczywające rybitwy rzeczne, więc stwierdziłem, że zrobię im zdjęcie: cyk, cyk… i nie wiem, co się stało, ale aparat wyleciał mi z ręki, potoczył się po betonowym nabrzeżu i wpadł do wody.

Niewiele myśląc, wskoczyłem za nim i szybko go wyłowiłem, ale sam nie mogłem się wydostać — beton poniżej linii wody był bardzo śliski i porośnięty glonami. Po krótkiej walce udało się wyjść. Wyciągnąłem baterię i mokry wróciłem do domu.

Na miejscu rozkręciłem wszystko, co się dało, i teraz aparat schnie. Tak więc możliwe, że poniższe zdjęcie rybitwy w groźnej pozie jest ostatnim, jakie ten aparat zrobił w swojej karierze.


#ptaki #fotografia (bardzo amatorska ale jednak)

9a5301dd-0213-4720-a4f9-54474c88b91e
23e58209-ceff-452d-9f44-b5a610ddcccd
ea84a307-2212-43d7-9580-1d656a08bffa

Komentarze (11)

@Rzeznik Z ciekawości, jak długo będziesz go suszył? Ja bym go co jakiś czas przekręcał, bo z pozoru może być już wszystko suchutkie, a gdzieś w jakimś rowku utworzyła się kieszeń z wodą i będzie po temacie.

@Rzeznik Jeżeli to drogi sprzęt to lepiej oddaj go do serwisu przed włączeniem. Woda może zebrać się w niewidocznych miejscach (np. pod elementami SMD) i tworzyć niewidoczne dla oka zwarcia nawet po wyschnięciu (zostaje syf który jest elektroprzewodzący). Warsztaty mają myjki i chemię która zapobiega takim problemom.

@Rzeznik ale lipa, dlatego ja zawsze mam pasek na szyji w razie czego xD sciagam tylko jak robie dlugie naswietlanie na statywie xD

Zaloguj się aby komentować