@StepujacyBudowlaniec duze firmy czyli te zatrudniające powyżej 250 pracowników stanowią w Polsce 20 parę procent. Twierdzisz że te firmy przejmą cały rynek obsługiwany przez mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa ?
Korpo jest w stanie zaoferować ujednolicony produkt/usługę, obsługiwać duże podmioty. Ogólnie wszystko to gdzie występuje efekt skali. Tam gdzie potrzeba personalizacji tam próbuje stać się pośrednikiem, a nie sama realizować usługę.
Korpo ogarneloby system jakim jest metro , ale usługi taksówkarskie sceduje na jednosobowe firmy i tego modelu moim zdaniem AI nie zmieni.
weźmy na ten przykład księgowość o której mówi się że jest to jedna z najbardziej zagrożonych branż przez AI.
Jedno korpo księgowe obsługuje inne duże firmy i bierze za to gruby hajs. Bycie takim księgowym w korpo w dobie AI ( i KSeFu ) to duże zagrożenia i tego nie neguje, bo lecą ci wklepywacze faktur, zostają głowni księgowi.
Te korpo nie tyka obsługi jednoosobowych działalności gospodarczych - bo z tego jest gowniany pieniądz a usługa musi być spersonalizowana. Zamiast tego jest taki Infakt który stanowi hub między jednosobowymi biurami rachunkowymi a mikrofirmami - łacza firmy, dają oprogramowanie i biorą prowizje. Jako klient czy pójdziesz do infaktu czy do lokalnego biura rachunkowego cenę masz taką samą/podobna. Bo krótko mówiąc nie działa tu efekt skali, na końcu i tak musi być główny księgowy, i z tego względu ci glowni księgowi nie są zagrożeni.
I cała Polska pełna jest księgowych w jakiś małych biurach rachunkowych, większych firmach gdzie jest jeden księgowy, jakiś spółdzielniach, urzędach, budzetówkach. Gdzie często nie opłaca się oskryptowywac rzeczy przez brak efektu skali a co dopiero AI które będzie od tego droższe. Nie mówię już o "kruszeniu betonu"
Idąc tą drogą. Obecnie AI dobrze radzi sobie z programowaniem, grafika. Zatem korpo powinno wchłonąć rynek gier, mali deweloperzy nie powinni już istnieć.
Poprostu korpo nie pasuje do realizacji pewnych usług. Do wykonania małego dołka używasz szpadla a nie koparki. Z korpo możesz podpisać przetarg że wykopią mega tunel, korpo może też ci sprzedać szpadel, lub połaczyc cie z kopaczem że szpadlem by on ci sprzedał usługę.
Dla mnie żeby było realne zagrożenie oprócz części korposzczurów to musielibyśmy przejść z modeli językowych na coś co możnaby nazwać inteligentnym bytem który procesuje dane w inny sposób, lub ma o wiele większą wydajność - krótko mówiąc musiałaby nastąpić rewolucja technologiczna. Wtedy też korpo mogloby sprzedawać ujednoliconego "pracownika AI" z gwiazdką że za straty nie odpowiadają.
Bez tego margines błędu jest zbyt duży a jego zmniejszanie zżera moc logarytmicznie. Czy czasem gdzieś nie było że napisanie kodu przez człowieka jest obecnie tańsze od tego od AI ?