W mojej okolicy, na drogach osiedlowych ma miejsce masowa wymiana znaków drogowych. "Ustąp pierwszeństwa" znika, a na jego miejsce pojawia się "koniec drogi wewnętrznej".
Pytanie do jakiegoś mądrego człowieka w temacie drogownictwa - o co tu chodzi? Czy to wynik jakiejś nieprzemyślanej ustawy?
Mój zdrowy rozsądek mówi mi, że to jest proszenie się o kłopoty. Żółty trójkąt jest tak oczywisty, że wręcz pamięć mięśniowa działa aby zwolnić i zachować ostrożność. Ten znak z napisem jest często ignorowany - bo sądzę, że dla wielu wydaje się mało ważny, że nie wspomnę nawet o cudzoziemcach za kółkiem, z których wielu pewnie totalnie nie ogarnia o co w nim chodzi.
#znakidrogowe
