W mojej komisji awantura bo komisja zapytała się jakiegoś pisowca które karty do głosowania ma mu wydać


#wybory #polityka #wybory2023 #referendum


Dla pisowca oczywiste było że marzeniem każdego jest zagłosowanie w referendum które niezależnie od wyniku nie zmieni dosłownie nic. Później stał i patrzył z wyższością na każdego kto za kartę referendalną dziękował

Komentarze (18)

@bleblebator-bombambulator guzik prawda. To ja jako wyborca mogę sobie decydować w jakim głosowaniu w ogóle mam ochotę brać udział. Takie moje święte prawo i żadne darcie mordy tego nie zmieni.

@maximilianan 

@the_good_the_bad_the_ugly

Przeczytajcie ze zrozumieniem, co napisałem. Czy to takie trudne? Czy to wymaga jakichś szczególnych zdolności na poziomie akademickim? Nie piszę o was, tylko o czlonkach komisji@the_good_the_bad_the_ugly

@smierdakow czy to jest zgodne z prawem wyborczym, nie wiem, to sprawa komisji a nie moja, ja byłem świadom że mogę odmówić i dużo innych osób też było tego świadoma bo podchodzili i bez pytania komisji mówili że przyszli tylko na wybory parlamentarne

@cotidiemorior szczególnie to jest widoczne u mnie, gdzie są głównie nowe osiedla, młodzi ludzie i może jedna na 20 osób chce oddać głos w nic nie wnoszącym do niczego referendum, to sobie komisja opracowała taką a nie inną procedurę wydawania kart

Ja jak odmówiłem, to Pani westchnęła i powiedziała, że nikt dziś nie bierze tych kart od referendum, więc chyba sporo odmawia.

Ale to, że muszę przy wszystkich oznajmić, że nie chcę brać udziału w szopce finansowanej m.in. przez wszystkie spółki skarbu państwa, to już w porządeczku i nie stoi w sprzeczności z tajnością wyborów? Na szczęście u nas większość odmawiała i raczej nikt nie chciał robić członkom komisji dodatkowej roboty w nocy.

Zaloguj się aby komentować