W mojej bańce widziałem narzekania na to, że w plebiscycie LubimyCzytać na najlepszą książkę science fiction wygrał Remigiusz Mróz i olaboga, jak źle to świadczy o polskiej fantastyce naukowej i czytelnikach.
„Węzeł czasu” otrzymał 3426 głosów.
Tak trudno jest skrzyknąć znajomych i ich znajomych, zmobilizować się i zagłosować na przykład na „Kaori” Marty Sobieskiej? 289 głosów i już zajęłaby dziesiąte miejsce. W końcu to plebiscyt, więc wygrywa najbardziej popularny autor czy autorka.
Spośród nazwisk na liście tych dziesięciu najlepszych książek znam trzy. O reszcie nawet nie słyszałem, ale nie będę ukrywał, że jestem dwa lata do tyłu, jeśli chodzi o moje główne źródło wiedzy o nowościach, czyli „Nową Fantastykę”.
#ksiazki #czytajzhejto #literatura #sciencefiction
