W firmie u której jestem na kontrakcie dzisaj odkryłem moje motto, życiowe.


MIałem dziś sprzeczkę z jednym z pracowników, bliskich szefowi. Którego nikt nie kwestionuje ze strachu. Mądrzył się i finalnie przegrywając argument rzucił tekstem o konsewkencjach dla mnie. Nie bezpośrednio ale insyuacja, że mnie zwolnią.


Powiedziałem mu coś, co stało się moim prostym bo prostym ale mottem od teraz.


"CH*J mnie obchodzi, że mogą mnie zwolnić, a jak mnie zwolnią to CH*J też z tym"


#pracbaza / #gownowpis

Komentarze (10)

Jesteś jakimś dzieciakiem...rotfl ...jak lubisz w paszczu to nie przeszkadzam....podsumowując nasze nieudane "spotkanie" - To ty masz ubytek chromosomu, nie ja...nawet nie potrafisz w internaty, dowcipy itepe ...to była pochwała własnego zdania i Twojego stsniwiska, ale przekułeś to w jakaś formę stygmatyzacji...jesteś jebniety( ͡° ͜ʖ ͡°) dobrze się oznaczyłeś i wiadomo, że nie ma sensu wchodzić z Tobą w jakąkolwiek interakcję. Dzięki Tobie mam dobry dzień - kolejny debil do oznaczenia.

Zaloguj się aby komentować