Obecne biegi na orientację to nie to samo co onegdaj. Pamiętam, że miało się kompas, mapę wojskową i plan biegu (odcinki i azymuty). W punktach na trasie czekały zagadki do rozwiązania. Takie coś organizował ZHP. Jak popatrzyłem jak to wygląda teraz to bida.
@tmg hehe, ja w wojsku bylem na takich, 6km marszobiegu. Na punktach strzelanie, i inne dziwne opcje, potem nawigacja w humvee, przerzut helikopterem, strzelanie etc. I to w nocy. Ale to lata temu tez