Ukriański system zarządzania polem walki "Delta" i 10 operatorów dronów rozbiło dwa bataliony NATO w czasie ćwiczeń w Estonii... - WSJ.


Ćwiczenia Hedgehog 2025 były jednymi z największych w regionie bałtyckim – ponad 16 000 żołnierzy z 12 krajów NATO, w tym brytyjska brygada i estońska dywizja.


W jednym z kluczowych scenariuszy symulowano atak NATO na „stronę ukraińską” jako OPFOR.

Rezultat był szokujący dla obserwatorów: Mała grupa ukraińskich operatorów dronów (ok. 10 osób) przy użyciu rozpoznawczych i uderzeniowych dronów w ciągu pół dnia zniszczyła: 17 pojazdów opancerzonych,

przeprowadziła dziesiątki uderzeń na inne cele,

w efekcie wyeliminowała zdolność bojową dwóch batalionów NATO.


NATO-wskie siły nie były w stanie nawet zbliżyć się do ukraińskich zespołów dronowych – po prostu nie miały jak ich zlokalizować ani zneutralizować.


Jeden z europejskich dowódców (anonimowy w artykule) miał powiedzieć po obserwacji: „We are fu*k.”


Ukraińcy po raz pierwszy użyli swojego BMS'a Delta na terytorium NATO. Delta to nowoczesna platforma zarządzania polem walki:

Zbiera dane w czasie rzeczywistym z dronów, satelitów, sensorów i ludzi.

Analizuje je za pomocą sztucznej inteligencji.

Automatycznie wyznacza cele i koordynuje uderzenia między jednostkami.

Skraca łańcuch zniszczenia (kill chain) do kilku minut: zobaczył → przekazał → uderzył.


To właśnie Delta pozwoliła na tak szybką i precyzyjną reakcję – klasyczne procedury NATO (duża hierarchia, wolniejszy przepływ informacji) okazały się zbyt powolne w porównaniu z ukraińskim stylem walki.


NATO-wskie oddziały poruszały się bez odpowiedniego maskowania, rozbijały namioty i stawiały pojazdy w otwartym terenie.


Estoński koordynator Aivar Hanniotti (który dowodził „wrogą” stroną) nazwał wyniki dla NATO „okropnymi” i potwierdził, że po zniszczeniu dwóch batalionów w symulacji „nie mogły one już dalej walczyć”.


Artykuł kończy się wnioskiem: NATO musi pilnie wyciągnąć wnioski z Ukrainy, bo obecne doktryny i treningi są przestarzałe wobec dronów, AI i szybkiego obiegu informacji.


To nie propaganda – wojna na Ukrainie wyprzedziła klasyczne myślenie NATO o 10–20 lat.


#nato #wojna #ukraina

b15695c4-ae65-4207-a6c3-51a625bdb6d2

Komentarze (9)

Ukradłem stąd:

https://x.com/i/status/2022612901761044870


A autor pisał to w oparciu o ten artykuł:

https://www.wsj.com/opinion/nato-has-seen-the-future-and-is-unprepared-887eaf0f?mod=Searchresults&pos=4&page=1


Oraz dodatkowo można rozszerzyć wiedzę i informacje o tych szkoleniach tutaj lub pooglądać jak Ukraińcy zrzucają atrapy bomb z dronow na sprzęty NATO

https://x.com/i/status/2022724252236157282

@walus002 Ale wnioski są znane od dawna, zanim w ogóle Ukraina pojawiła się jako państwo na mapie czy jako idea, a nawet słowo, nie wspominając o dronach. Wojsko nie działa w oddzieleniu swoimi jednostkami, tylko wykorzystuje różne jednostki działając w systemie.


Opis ćwiczenia jasno wskazuje, że zaatakowane jednostki nie działały w ramach większego zgrupowania i brakowało im osłony przeciwlotniczej, walki elektronicznej, czy świadomości sytuacyjnej.


To nie jest laurka dla dronów, tylko potwierdzenie tego co wojsko zna od tysiąca lat: każda jednostka działająca w oderwaniu od reszty, może być przez przeciwnika z łatwością odizolowana i unieszkodliwiona.

W jednym z kluczowych scenariuszy symulowano atak NATO na „stronę ukraińską” jako OPFOR


I to mi się podoba

Dzięki niestandardowemu scenariuszowi wyszła lekcja dla NATO.

Oby nasze orły wyciągnęły z tego wniosek.

Testuje sie rzeczy co mogą sie spierdzielić, wiec szczerze to nic szokujące. A i pewnie Ukraina swoich najbardziej doświadczonych droniarzy wysłała.

@walus002 i podczas nie prawdziwego ataku USA nadal by im bostarczala system i dane i starlinki i kraje NATO amunicję . Trochę z d⁎⁎y artykuł bo symulacja odbywała się na jakiś zasadach oni drony a NATO jakieś z d⁎⁎y dywizje co nieodzwierciedla prawdziwego kontaktu tylko ma na celu , wywrzeć presję na przebudowanie dywizjony względem bezradności na dron , co poskutkuje doposarzenia dywizjonów w systemy anty dronowe , walkę elektroniczną i itp.

@lekcjekaczan9e ale OPFOR miał symulować kacapów xD


A idea takiego "ustawionego starca" bez wsparcia całego systemu oplot/WRE też ma sens, jeśli się rozumie o co chodzi: żołnierze na dole muszą rozumieć, że wsparcie nie zawsze i nie wszędzie będzie takie same i tak samo zabezpieczy przed wrogimi dronami. Jak żołnierz się nie maskuje, bo myśli że w powietrzu wszystko jego, to zaprasza takie właśnie problemy, jeśli będzie system gdzieś przesaturowany, wzięty z zaskoczenia, zaatakowany dywersją czy atakiem dalekiego zasięgu.

Zaloguj się aby komentować