@kodyak Tak, tylko na ropie bardzo mało się zarabia w porównaniu z produktami rafinacji. No i u siebie z ropą nic nie zrobisz bez działających rafinerii.
Poza tym atakowane sa również terminale i rurociągi, co utrudnia też eksport surowej ropy i gazu.
Ukraińcy wiedzą co robią, sprzedaż węglowodorów to podstawa ruskiej gospodarki i każdy atak na ten sektor jest bardzo bolesny. Tak jak piszesz, moment jest dobry z uwagi na większe zużycie wewnętrzne ale również skokowy wzrost kosztów prowadzenia wojny. Bez paliw nie ma zbiorów, nie ma produkcji, nie ma dochodów a na składnicach posowieckiego sprzetu został już sam złom którego wyremontowanie to koszt porównywalny z produkcją nowego. Korea czy Iran nic nie dostarczą za darmo, Chiny tym bardziej a rezerw finansowych już nie ma. kacapy pchają się w szambo coraz głębiej, były jakieś legendy rozpuszczane przez trolli o doborowych jednostkach na nowym sprzecie kompletowanych na zapleczu do wielkiej ofensywy, tymczasem zaraz jesień a na froncie każdy zdobyty metr to litry ruskiej krwii a punktowo nawet Ukraińcy odzyskują inicjatywę więc już w tym roku przełomu nie będzie. Kolejny rok wojny, kolejne setki miliardów $ strat, jak długo ruska gospodarka to wytrzyma?