Komentarze (13)
@kodyak Tak, pewnie co drugi dzień są jakieś odznaczenia i spotkania dla wojskowych w dużych miastach Ukrainy, najczęściej w Kijowie, Odessie, Zaporożu, o Chersoniu nie wspominając.
Przecież w takich wypadkach od razu kręcą afery. Pamiętam jakiś atak, kiedy robili wystawę dronów, w tym wojskowych (w Czernihowie?)- też było o tym głośno od razu.
No i tu użyli rakiet z głowicami kasetowymi na centrum miasta. Bo to nie jebło w konkretny budynek, tylko po prostu w centrum miasta. Oberwał m.in. trolejbus z pasażerami.
@kodyak Bo ludzie są jednak przeczuleni na tym punkcie i słusznie. Ruscy nie walili w ten konkretny budynek, tylko mieli okazję do puszczenia dwóch rakiet na centrum miasta - straszna kara. Być może to spowoduje jeszcze większe wyczulenie na Ukrainie na takie sprawy.
Z resztą już tam takie widywałem. Zauważyłem np., że autobusy z wojskowymi najwyraźniej miały zakaz postoju w obszarach zabudowanych (nawet na zach. Ukrainie). Stawali przed miejscowością, wypuszczali żołnierzy, a ci sobie szli 300 m do sklepu.
@beetroot Ruscy od 3 lat "marnują" w ten sposób amunicję. Czasem, od wielkiego dzwona, walną w jakiś cel około-wojskowy. A reszta to jest zwykły terroryzm. Nawet walenie w energetykę zimą 22/23 przecież nie powodowało problemów ukraińskiej armii, tylko milionom cywili.
Tak, to jest element strategii. Jeśli złamiesz cywili, to oni mogą wymusić na władzach silne ustępstwa, z poddaniem się włącznie.
Zaloguj się aby komentować

