Uczucie ulgi i radości w głosie urzędnika gdy zorientuje się, że problem z którym dzwonisz nie jest już jego problemem nie ma sobie równych. Nawet zwycięzcy lotto mogą się schować.

Póki co wystawiła mnie pracownica socjalna szpitala, urzędniczka UM, urzędnik UM a dzień się nawet nie zaczął.


Ja się nie dziwię że Konfy i libertarianie mają takie poparcie. Płacisz tyle podatków a koniec końców odkrywasz że każdy urząd i instytucja mają całe wory przepisów i dupokrytek byle tylko nie pomóc. No to po co płacić podatki?


Ech….


#zalesie #polityka

Komentarze (17)

@TwojStaryJeSuchary Inne pytanie, czy naprawdę potrzebujemy aż tyle regulacji. Pytanie urzędnika, czy mogę wyciąć drzewo na własnej działce, czy inne czasem bzdurne przepisy regulujące wszystko są nam zupełnie zbędne. Tylko nie wiń urzędników, to nie ich wina, że robią co robią. To prawodawca/ustawodawca ich do tego zobligował.

Ze swojego doświadczenia dodam, że w urzędzie małej gminy, często jest dużo lepiej i wszyscy chcą pomóc, kiedy w miejskich urzędach wymaga się od Ciebie profesury prawa i możesz dostać opieprz, że przez złe drzwi wszedłeś.

@Fulleks mój ojciec całe życie przepracował w małym urzędzie gminy a później tuż przed emeryturą w starostwie powiatowym. W takich miejscach często jest tak, że przychodzi Tomek, syn tego Janka z którym się chodziło do podstawówki. No i jak tu nie pomóc? Bierzesz, mówisz "oooo Tomek, co tam u taty?" a później razem ogarniacie sprawę.

@Fulleks akurat z drzewami to kiepski przykład. Jedno czy parę sztuk spoko. Ale to miał być zawór bezpieczeństwa na deweloperów, żeby nie kupowali całych lasów, ciach ciach, stawiamy bloki.


Miał być, bo przykładów obchodzenia jest masa. No w Gdańsku, jak nie dostali zgody, to drzewa w nocy wyciął "nieznany sprawca", no cóż, zdarza się, lecimy mieszać beton ¯\_(ツ)_/¯
link: https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Nielegalna-wycinka-55-drzew-przy-plazy-w-Jelitkowie-n163511.html

@serel Nie nie kiepski. Niech tną co chcą na swoim prywatnym terenie. Jeśli mieszkańcom tak bardzo zależy na terenach zielonych - powinni mieć prawo do wykupienia tego terenu i zagospodarowania jako park. Jak deweloperzy będą ciąć całą zieleń, to na betonowej pustyni ich mieszkania będą mniej warte.

A co do ustawy, kiedy PiS zdjął kaganiec, ludzie zaczęli wycinać drzewa z własnych działek, a sąsiedzi tych ludzi zaczynali płakać, że teraz to już wszystko wytną. Tylko ... Był to efekt, że masowo wycinali wszyscy Ci którzy po prostu czekali na tą ustawę.

Sam jak właściciel domku jednorodzinnego z ogrodem nie sadzę drzew, bo po co później mieć problemy z urzędasami jak bym pozwolił drzewu urosnąć i zaczęło by mi przeszkadzać ?

@Fulleks Ale to przecież jest chochoł co Ty tu sprzedajesz... Mam setki drzew na swoich działkach i nigdy nie miałem problemów z uzyskaniem pozwolenia na jakiekolwiek wycinki. Efektem ustawy 'tnijta co chceta" było to że padały 300 letnie dęby, albo hektary lasu, bo ktoś zwietrzył biznes. Absurdem jest domaganie się byś na "swojej" ziemii mógł robić wszystko co ci się podoba, bo Twoje prawo własności ogranicza się do śmiesznych max 50 lat, a szkody które możesz poczynić przez tydzień mogą oddziaływać na pokolenia.

@wiatrodewsi Co Ty pleciesz ? Płaszczysz się przed urzędnikiem, żeby wyciąć drzewo na swoim terenie? Jeśli państwu zależy na tym drzewie to niech płaci za opiekę nad nim i wynajęciem terenu. I dopóki nie powodujesz aktywnej szkody dla działek przylegających, nie widzę powodu, żeby Ci czegoś zakazywać.

@Fulleks Nie dogadamy się... Tobie wydaje się że prawo własności działki daje Ci prawo do niszczenia tego co było tam zanim Twój dziad się narodził. To jest absurd. I nigdy nie płaszczłem się przed żadnym urzędnikiem. Dlaczego miał bym? Przecież ich praca polega między innymi właśnie na wydawaniu zgód na wycinkę. Swoją drogą to niesamowite. To urzędnicy decydują czy możesz coś wybudować, co to będzie i na której działce masz prawo i wszyscy to akceptują i przechodzą nad tym do porządku dziennego, ale kurwa do niszczenia przyrody to wiadomo że każdy powinien mieć dowolne prawo na swoim terenie

@wiatrodewsi No zdecydowanie się nie dogadamy. Dla mnie prawo własności to prawo własności, a nie wypożyczenie terenu, z założenia o taki teren trzeba dbać - bo jest własnością. To jak spór między liberałem, a komunistą. Co do prawa budowlanego również można mieć zastrzeżenia, chociaż w ciasnej miejskiej zabudowie ma sens - ze względu na oddziaływanie bezpośrednie między budynkami, jak choćby zacienienie działek.

Wycięcie jednego czy dwóch drzew to żadne niszczenie przyrody, a to że zatrudniamy ludzi do tego żeby wyrażali lub nie wyrażali na to zgody to zwykłe przepalanie pieniędzy.

A jeśli ktoś uznaje drzewo na moim terenie za 'dobro wspólnie' to niech w takim razie płaci za utrzymanie tego dobra (wynajęcie X m2 + przycinki), dlaczego niby ja mam ponosić koszty 'dobra wspólnego', kiedy inni nie są zobligowani do współmiernych kosztów ?

@TwojStaryJeSuchary najwyraźniej poszedłeś do złych ludzi?

Powiedzieli ci jakieś spierdalaj czy jak?

Posłali tam gdzie masz iść?

Dupokrytki to jedno, ale Ty w pracy jak ktoś przychodzi z nie twoim zadaniem i "może zrobisz" to też chyba wysyłasz do kogoś kto się danym tematem zajmuje?


Co do konfabulantów itp to - wielkie hasła, gówno zrobimy.

Wtedy dopiero byśmy poznali jak chujowo może być

@LaMo.zord pani ze szpitala która mnie jawnie wprowadzała w błąd przed wypisem krewnej - dzisiaj cytuję „no ale wypis już jest przykro mi nic nie możemy zrobić do widzenia”. W zeszlym tygodniu wiedziała, że muszę zrobić i wypełnić pewne papiery i słowem się nie zająknęła (teraz zamiast w szpitalu muszę latać po przychodniach)

Pracownik UM jednego miasta jak dowiedział się, że problem jest ale inny UM wydawał dokument i tam mam iść mało orgazmu z ulgi nie dostał.

I tak, duże UM i molochy. W małych albo dawniej było inaczej, znam przypadki jak byłem mały że się przymykało oko byle mój dziadek który lata mieszkał w jednym mieście miał łatwiej na starość że sprawami urzędowymi

@TwojStaryJeSuchary UM to nie wiem jaki widzisz problem?

Gość zrobił to co miał zrobić i jak należy?

Dziwisz się, że nie chce za kogoś roboty odwalać?

Jedna sprawa spoko, ale z jednej zaraz zrobi się sto. Też bym miał w chuju.

Co do szpitala. Skarga napisana?

To, że babka nie pomocna to jedno, ale swoje prawa pasuje znać. Tym bardziej, że wiedziałeś co chcesz załatwić, ciężko było sprawdzić wcześniej co potrzebne?


Edit/// a co do wypisu. Da się cofnąć, ale jest z tym trochę pierdolenia.

@LaMo.zord ze szpitalem mailem dosłownie parę godzin przed wypisem i trudno nagle wszystko sprawdzić i podejmować decyzje. To jest clue. Ona miala o wiele więcej info ode mnie ale nie podzielila się tym bo by miała

więcej roboty

@TwojStaryJeSuchary jeżeli chodzi i przepisy i biurokrację to masz rację, za dużo tego ale to też wina ludzi którzy kombinują, a kombinatorstwo to nasz sport narodowy. A co do konfy i brauniarzy to oni tylko umieją pi⁎⁎⁎⁎lić o wolności i braku biurokracji ale nic nie umieją zaproponować w zamian czyli powstało by u nas bezprawne eldorado, a kto wtedy zyskuje? na pewno nie szaraczek

a gdzie libertarianie w polsce maja poparcie? nie ma nawet takiego ugrupowania w parlamencie i nie zapowiada sie, zeby mialo byc

Zaloguj się aby komentować