Uciąłem sobie popołudniową drzemkę i jeżu, co za po⁎⁎⁎⁎ne sny miałem. Wpierw w jakiejś polskiej jaskini latałem dronem znajomego, a potem na polu cyknąłem zdjęcia wielgachnych motyli i sześciennych nożnych, włochatych stworzeń wielkości psa, które miejscowi nazwali straszydłami. Straszydła, żyły w grupach i czasami przewracały ludzi, niby dla zabawy ale czasem ich zjadały. Poruszały się trochę jak modliszki i sraly w polu, zupełnie ludzkim gownem. #sny
Komentarze (12)
Zaloguj się aby komentować
