
Demonstracje przerodziły się w szeroki antyestablishmentowy ruch. Uczestnicy zarzucają rządowi i opozycji, że nie rozwiązują problemów politycznych i gospodarczych kraju.
Tysiące Albańczyków wyszły w środę wieczorem na ulice w dziesiątym dniu protestów, domagając się dymisji premiera Ediego Ramy.
Demonstranci zebrali się na placu Skanderbega w stolicy, Tiranie. Ruszyli w kierunku parlamentu, skandując „Rama do więzienia, Berisha do więzienia” – nawiązując do Saliego Berishy, byłego premiera, a obecnie przewodniczącego Demokratycznej Partii Albanii.
Protesty, które rozpoczęły się sprzeciwem wobec planowanej inwestycji turystycznej w rejonie Pishe Poro i na wyspie Sazan, trwają już dziesięć dni z rzędu, przeradzając się w demonstrację, którą organizatorzy określili jako ogólnokrajową. [...]
#wiadomosciswiat #albania #tirana #protest #demonstracje #politykazagraniczna #euronews