@roadie zmiareczkuję je przy użyciu cylindra chemicznego by dokładniej określić ilość, a potem ̶A̶u̶s̶c̶h̶w̶i̶t̶z̶ ̶B̶i̶r̶k̶e̶n̶a̶u̶ ̶ spalę je w piecu
@Lubiepatrzec dokładnie, a jak podasz, że to rodzynki pochodzące ze zrównoważonej hodowli i jest realizowana odpowiedzialność społeczna w trakcie pozyskiwania to można spokojnie liczyć 50zł/100g
@Lubiepatrzec bardzo lubię obserwować słownictwo propagandowe. To istna kopalnia memów sama w sobie xD
Chociaż jak mojej byłej szefowej mówiłam, że kończy się miejscowa propaganda i muszę domówić materiałów to czuła się z lekka urażona. I podkreślała, że to materiały MARKETINGOWE
@Lubiepatrzec dokładnie. To samo robił Związek Radziecki, ale Zachód niczym się nie różnił pod tym względem... No może tym, że równolegle do państwowej propagandy rozwijała się "inicjatywa" prywatna. Język korporacyjny i reklamowy stosuje te same mechanizmy
A mnie zastanawia ile ty tam kleszczy nałapiesz chodząc tak po lesie? Ja miałem raz ponad 20 jednocześnie, jak sobie zrobiłem spacerek przez las. Macie na to jakieś sposoby?
@Airbag a osoby pracujące w lesie szczepią się na coś od-kleszczowego?
Plus pytanie - jak sobie ogólnie radzicie z kleszczami? DEET? Ciuchy tylko do lasu, trzymane gdzieś poza mieszkaniem? Oglądanie się codziennie po pracy, czy coś się nie wbiło?