@LondoMollari Nie mają, to tylko iluzoryczne mniemanie wpojone ludziom, żeby łudzili się, że realnie wpływają na cokolwiek i mają jakąkolwiek moc sprawczą. Pokrzyczą, pojęczą, spadnie deszcz albo zrobi się zimno i pójdą do domów. I nie zawsze będzie trzeba wytaczać na ulice prewencję z gazem łzawiącym i armatkami wodnymi. A nawet gdyby, to wystarczy sprzedać przekaz, że protestujący to agenci obcych państw, opłacani krzykacze, szury, płaskoziemcy, terroryści, naziści, bandyci, kibole, pedofile i kazirodcy. Działa za każdym razem, czy chodzi o prostesty przeciw covidowym restrykcjom, przeciwko zaostrzaniu prawa aborcyjnego czy umowie Mercosur.
Kształt punktu 3 jest opracowany i znany jeszcze przed ogłoszeniem punktu 1, więc cokolwiek się dzieje w punkcie 2, nie ma większego znaczenia. Jeśli chcesz, żeby pies puścił czyjąś nogawkę, dajesz mu pstryczka w nos albo nęcisz kawałkiem wędzonki.
@adamec Żadne szachy, tylko socjotechnika tłumu na elementarnym szczeblu.