
Donald Trump powtórzył bezpodstawne twierdzenia, że wybory w USA są "sfałszowane". Powiedział, że sfałszowane zostały zarówno ostatnie prawybory w Kalifornii, jak i wybory prezydenckie w 2020 roku. Dziennikarka poprosiła prezydenta o przedstawienia dowodów na te twierdzenia. Wtedy Donald Trump odpiął mikrofon, zarzucając nieuczciwość dziennikarce, jej stacji oraz innym amerykańskim stacjom telewizyjnym. Wymienił wśród nich ABC, CBS i CNN. - To są stronnicze, nieuczciwe stacje. Dobrze, zakończmy to, bo mam już dość. Dziękuję, kochana. Miłego dnia - mówił. - Siedziałem z tobą w deszczu przez godzinę i dałem ci wystarczająco dużo czasu. Powinnaś uporządkować swoją pracę, bo wiesz co? Kraj nigdy nie może być wielki z nieuczciwą prasą - kontynuował. #wiadomosciswiat #polityka