Trudno mi nawet zliczyć ile razy sam jechałem tym CPR.


Siła uderzenia była tak duża, że jednego z nastolatków odrzuciło na znaczną odległość. Dwa rowery, cztery buty, jeden chłopak, gdzie jest drugi? Szukamy - opowiadał jeden ze świadków zdarzenia, który poinformował, że z początku sądzono, że potrącony nastolatek mógł "w szoku" gdzieś się schować. 5 minut później znaleziono go w pobliskim ogródku.


https://www.rmf24.pl/regiony/warszawa/news-pijany-kierowca-bmw-wjechal-w-grupe-dzieci,nId,7626613


#wypadek #alkoholizm #rower

Komentarze (7)

Zaloguj się aby komentować