Trochę szkoda, że mój ojciec nie doczekał tej olimpiady, bo by pewnie razem ze mną się wydzierał.

Oglądaliśmy razem wzloty i upadki Małysza - pamiętam jak dziś, jak budził mnie wcześnie rano na konkurs w Hakubie.

Oglądaliśmy razem sukcesy Stocha, Żyły czy Kubackiego. Pamiętne konkursy w Planicy na bicie rekordów (zarówno ten Ahonena jak i ten Stocha).

Niestety, pod koniec życia już nie miał za bardzo chęci oglądać i nie orientował się nawet kto jest kto.


#skoki

Komentarze (4)

Ból ocenie jest, to zrozumiałe, ale ja osobiście zazdroszczę Ci tego że, z ciepłem możesz wspominać te wcześniejsze. Współczuję Ci bardzo, braku tych wspólnych emocji na kanapie, ale jak teraz o tym myślę, to one zawsze tam będą z Tobą. :)

Zaloguj się aby komentować