Trochę powiało optymizmem w Europie. Orban poleciał z wielkim hukiem, jego służby nawet nie pisnęły żeby kwestionować wybory i pałować opozycję. Fico, jak zobaczył że będzie następny, też zmiękł i wcale nie chce wchodzić w węgierskie buty. Meloni, mimo że uważana za przyjaciółkę Trumpa, ostro sprzeciwiła mu się w sprawie Iranu i wypowiedzi papieża. Zrozumiała widocznie, że ta przyjaźń nigdzie jej nie zaprowadzi. Sołowiow ją ostatnio na wizji strasznie zwyzywał, nawet Włosi wezwali ruskiego ambasadora na dywan w tej sprawie. Mołdawia wystąpiła ze Wspólnoty Niepodległych Państw. A Niemcy tymczasem podpisali z Ukraińcami umowy w przemyśle zbrojeniowym i ogłosili nową strategię bezpieczeństwa, w której Rosja jest zagrożeniem numer jeden, a Niemcy mają silną armię, stanowiącą trzon obrony Europy.
I na co kacapy jeszcze liczą? Nie mówię o Putinie i wierchuszce, którym oczywiście chodzi o przetrwanie za wszelką cenę, tylko o społeczeństwie i egzekutywie. Może na pomarańczowe ministerstwo śmiesznych kroków? Przecież Trump, wstrzymując pomoc dla Ukrainy, sam pozbawił się lewara (czy też kart, jak on woli). Ukraińcy na jego zawieszenie sankcji na ruskie surowce odpowiedzieli swoimi pakietami bezpośrednio na ruskie porty i terminale, w d⁎⁎ie mając, że w USA coś podrożeje. A konfliktowanie się z Europą, straszenie wycofaniem z NATO i grożenie Grenlandii spowodowało, że Europa wyhodowała jaja i zaczęła budować własną niezależność strategiczną, z definicji antyrosyjską.
Ruska gospodarka? No nie, co to to nie. Nawet do nich musiało już dotrzeć, że tam już wszystko trzyma się na sile socjalizmu i trytytkach, jeszcze się kręci, ale już poważnie trzeszczy. I musi się w końcu załamać, to tylko kwestia czasu i skuteczności sankcji. A propos, właśnie został przyjęty nowy pakiet.
No i Ukraina nie jest już tym samym biednym i proszącym o pomoc krajem, tylko motorem rozwoju nowoczesnych technologii pola walki, rozpychającym się i znajdującym sojuszników daleko poza naszą okolicą. Z tego też będą pieniądze i wpływy polityczne, o 90 miliardach które ostatecznie zostaną potrącone z kieszeni Rosji nie mówiąc. W tej chwili mają już środki, żeby nie tylko trzymać gardę i zadawać wrogowi straty, ale budować potężną armię robotów lądowych, która przy minimalnych stratach ludzkich przełamie linię Surowikina i wypierdoli smród z powrotem na wschód. A po ruskiej stronie wciąż jakoś żadnej Wunderwaffe nie widać.
Może i nad Polską w czasie przyszłorocznych wyborów zaświeci słońce?
#polityka #geopolityka #rosja #ukraina #europa #usa