"To nie picie z chłopakami z Bangladeszu zabiło Anastazję" - czyli pani redaktór robi *urwę z logiki i wiktymologii

Anastazja, która pojechała do Grecji pracować, nie żyje. Polscy internauci szybko wydali wyrok: ich zdaniem dziewczyna zginęła "na własne życzenie", ponieważ piła alkohol z obcymi mężczyznami w obcym kraju. Jak można twierdzić, że "argumentem" za zrobieniem komuś krzywdy jest to, że ofiara piła alkohol ze swoim oprawcą? Czytając takie wpisy czuję, że żyję w kraju, w którym nienawidzi się kobiet.

Onet

Komentarze (9)

Żal mi dziewczyny, jej chłopa, rodziny itd. ale no k⁎⁎wa - być wątłą laską, w obcym kraju, z obcymi (nie czarujmy się, byli obcy) kolesiami z krajów trzeciego świata, walić z nimi alko w środku nocy i naiwnie dać się wywieźć w miejsce gdzie psy chujami wodę piją, no litości. Dało się to wszystko zrobić jeszcze mniej bezpiecznie?

@Jim_Morrison Takie zachowanie i w Polsce jest niemądre i bardzo ryzykowne. Co by ktoś powiedział o lasce z miasta która na podlaskiej wiosce waliłaby browary pod gieesem z miejscowymi żulikami?

"Ona nic nie zrobiła — poszła tylko na miasto, gdzie poznała kilku mężczyzn. Czy to przestępstwo? Nie. Przestępstwem nie było również picie z nimi alkoholu. Wyjście na miasto bez chłopaka także nie jest wykroczeniem. Złem jest zaś zabicie pijanej dziewczyny, której obiecało się bezpieczny powrót do domu."


Klasyczne "mam do wszystkiego prawo", nawet do braku rozumu i instynktu samozachowawczego - tak napisali w kolorowych gazetkach.

Mamy stworzyć ramy do rozwiązłego trybu życia i rozwiązać problem agresywnych zwierzęcych instynktów (podlanych islamskim sosem), czego nie rozumiecie? do roboty mizogonie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@agent_carramba jak masz zamiar nie zmieniać zdania, to może go po prostu publicznie nie wyrażaj. A przynajmniej w taki sposób

Zaloguj się aby komentować