Komentarze (12)

Wygląda jak pokruszony wosk.

W zeszłym roku topiłem różne świeczki na Andrzejki z dzieciakami w szkole. Trafiły się też zapachowe, różowe.

Żeby potem szybko się stopił w szkole na kuchence, odlałem z niego "kosteczki" w foremce na lód.


Poszedłem do dzieci, pokazałem im zawartość torebki, i powiedziałem "Chce ktoś czekoladki? Częstujcie się."

A one się nabrały, i już to chciały pakować do buzi, w ostatniej chwili je powstrzymałem.

Zaloguj się aby komentować