@Bintang te 18 lat temu byłem na jasnych błoniach w Szczecinie gdzie się zebrali ludzie po 21:37.
Dzisiaj powoli się wstydzę przyznać, że czasami (już tylko czasami, kiedyś przez naście lat regularnie) bywam w kościele.
Z papieża zrobiono klauna, z kościoła - zwyczajny cyrk. No, ok, nadzwyczajny, bo do granic upolityczniony. Ta instytucja ma fajny potencjał, ale przez idiotyczne, żenujące przedkładanie symboli nad ich znaczenie, skupieniu się na gusłach, zamiast wartościach i doszukiwaniu się magii w alegorii, jest tylko karykaturą samej siebie. Żenującą i upolitycznioną.