Te przetargi chyba mi się spodobają... Wystartowałem sobie w jednym do wystrojenia jarmarczno-świątecznego rynku i okolic w pewnym niedalekim mi miasteczku. Byłem jedynym oferentem, ale tak też czułem, bo dali specyficzne wymagania i tylko z racji bliskości byłem w stanie się zgodzić.
Niemniej, unieważnili przetarg, zapewne liczyli na niższą cenę, bo zerknąłem jak wyglądało to w poprzednich latach i ostatnie sprzed 4 lat było wykonywane niemal 3krotnie taniej. Skontaktowali się z miasta, popytała mnie babka czemu nie ma ofert i czemu tak drogo. No to opowiedziałem.
Wyszło, że chyba gówno o tym dalej wiedzą, bo wystawili postępowanie z wykonaniem dokumentacji kosztorysowej. No i właśnie najpewniej pode mnie, bo znów tylko ja się zgłaszam. Termin wkrótce spada, tylko ja się jeszcze biję ze sobą jaką kwotę wpisać xd
A czemu jest tyle drożej? Bo niedawno rynek remontowali po Polsku i jest pusty, golutki, więc ciężej uzyskać oczekiwany efekt niż przy zadrzewionym placu, oraz nastawiali jakichś ozdobnych słupów oświetleniowych, na których również oczekują różnorakich fifroków. Wcześniej tego nie było, a to bije cenę horrendalnie, bo trzeba zwyżkę wynająć nie na dzień czy dwa, a na tydzień x2 (bo trzeba też zdjąć rzecz jasna), tych słupów jest od zasrania. I najzabawniejsze, że jeszcze przygotować instruktaż montażu na lata przyszłe, aby okoliczny zuk to robił, czy ktoś tam i nie trzeba było po mnie gonić
No, w każdym razie zaczyna się. Pewnie będzie śmiesznie z tymi wszystkimi urzędami współpracować. Bo Janusze to tam Janusze, sam do nich należę, to da radę zrozumieć tok rozumowania, ale Pań Grażynek już trudniej.
#firma #wpiszdupy d⁎⁎y