Taka stara piosenka zespołu Nocna Zmiana Bluesa mi się przypomniała no i postanowiłem sobie pokombinować coś w tym kierunku:
***
Rozmowa z Janem Wędrownikiem
Pogadać tak chciałem. Wie pan, panie Janku…
No usiądź pan. Ciągle wędrujesz. Stale gdzieś kroczysz.
A usiąść nam trzeba i usta zamoczyć.
I porozmawiać. Może o szwanku?
Jakim? Tym, co go tutaj, w naszym zaścianku,
doznaje człowiek, kiedy po nocy
znów w dzień kolejny przychodzi mu wkroczyć.
I tak codziennie. Ranek po ranku.
Nie żebym mówił, że życie kłopotem,
no ale, wie pan – codzienność zasrana.
Czasami wszystko wychodzi już bokiem.
Miało epicko być. No a jest dramat.
Zza okularów pan na mnie okiem
spogląda? A nie oprawki to. To lustra rama.
***
#nasonety
#zafirewallem