
Tak umiera europejska motoryzacja. W Polsce potężne zwolnienia, ale to tam jest prawdziwa tragedia
wnp.plStellantis rozpocznie w środę 14 stycznia rozmowy ze związkami zawodowymi na temat redukcji zatrudnienia w tyskiej fabryce aut. Trudno nie myśleć o szansie, jaką była dla Tychów produkcja chińskich aut elektrycznych. Rząd zaspał i ją straciliśmy. Z drugiej strony, kiedy my płaczemy nad stratą trzeciej zmiany, zakłady Stellantis we Włoszech marzą, by móc kiedyś uruchomić drugą. Sytuacja jest dramatyczna.
Pierwsze informacje dotyczące zmniejszenia liczby zmian w fabryce w Tychach były dość niekonkretne. We wtorek 13 stycznia Stellantis potwierdził, że planuje redukcję i zaczyna rozmowy ze związkami. Nie podaje jednak na razie ani liczby osób tracących pracę, ani formy, w jakiej się to odbędzie. Dopiero w trakcie ruszających w środę 14 stycznia rozmów ma się wyjaśnić schemat redukcji - ile osób odejdzie w ramach programu dobrowolnych odejść, a ile poprzez zwolnienia grupowe.
Agnieszka Brania, kierowniczka ds. komunikacji i PR w fabrykach Stellantis w Polsce zapewniła, że nie ma planów redukcji w zakładach w Gliwicach czy w tyskiej fabryce silników. Poinformowała przy tym, że osoby tracące pracę w zakładzie samochodów osobowych mogą starać się o zatrudnienie w którymś z tych dwóch zakładów. [...]
#wiadomoscipolska #tychy #motoryzacja #przemysl #stellantis #restrukturyzacja #zwolnieniagrupowe #wnppl