Tak sobie myślę, może to głupie. Może to teoria spiskową. Pewnie tak. Ale co jeśli Pisiory zablokowałyby dojazd kilku posłów z opozycji na glosowanie o wotum zaufania dla Morawieckiego, przepchnęły by rząd Vateusza i potem w ramach niemożności rządzenia, bo byłaby to mniejszość rozpisaliby nowe wybory? Wiem, po⁎⁎⁎⁎ne i czyste political fiction, ale teoretycznie mogą tak zrobić?


#gownowpis #polityka

Komentarze (17)

@Bezkid jakby mieli jakieś nagranie, że ktoś jest blokowany to kręciliby aferę międzynarodową. Ziobro im ładnie pojechał, że są nieudacznikami bo przez ileś lat gadają o postawieniu go przed trybunałem a jak przychodzi ten dzień to nie potrafią się zebrać. Przykładowo Kopacz była na urlopie, czy gdzieś. Tego typu niedogodności.

@TheVitt U nas nie jedna byla miedzynarodowa afera, wiec moglem jakas ominac xD Czyli dali dupy i tyle, moze teraz sie ogarna.

@Tylko_Seweryn Za to sugerowanie przestępstw (zatrzymanie osła z immuniuniu to przestępstwo, zwłaszcza gdy przeszkadza mu się pełnić obowiązki), to nie skrajność.

@Tylko_Seweryn ale w takim wypadku opozycja ma:

- marszałka, który zarząd głosowaniem

- może się nie pojawić, zeby nie było kworum

@Tylko_Seweryn ale co to da? W sensie przyspieszone wybory? Nikomu się to nie opłaca. Kampania kosztuje hajs, nawet tak duże partie jak pis i po. Zaraz za rogiem wybory samorządowe, a potem europejskie. To też kosztuje. Dodatkowo jeśli by teraz wybrali rząd pisowski, to on musiałby się użerać z budżetem, a mandat społeczny byłby bardzo słaby. Przy takim posunięciu wcześniejsze wybory możliwe, że wygrałaby opozycja z jeszcze większą przewagą nad pisem. Raz, że ludzie by czuli niesmak po takich ceregialach, dwa, że ludzie już przestali wierzyć w potęgę pisu, posypała się, nie doszczętnie, ale rysa jest całkiem spora. Trzy, że realnym bodźcem do przedterminowych wyborów parlamentarnych będzie rezultat wyborów prezydenckich w 2025. Wygra reprezentant opozycji -> są w gazie, będą chcieli zmarginalizować pis jeszcze bardziej w parlamencie, a jako failsafe mają swojego prezydenta, który będzie wetował wszystko jak leci. Wygra reprezentant pisu -> odzyskują poparcie, chwiejna koalicja nie wytrzyma zderzenia z nowym pisowskim prezydentem, pis będzie chciał zmarginalizować koalicję w parlamancie, a jako failsafe mają swojego prezydenta. Ten kto wtedy wygra będzie dążył do wcześniejszych wyborów, bo tak po prostu będzie mu wygodniej i szansa na stabilność, przy dość dużej nagrodzie pocieszenia

Zaloguj się aby komentować