Szczerze? Starzejąc się zauważyłem że gram znacznie więcej w gry fabularne / dla jednego gracza. Ostatnią rzeczą, którą chcę zrobić po ośmiogodzinnej zmianie, jest pójście do domu i być bombardowany przez gówniarzy drących mordę, klnących i rzucających obelgami za byle pierdołę by pokazać jacy to nie są dorośli. Wolę się jednak zanurzyć w dobrej jakości opowieści. I nie, nie mam kolegów. ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#gry #ps5 #xbox #pcmasterrace

Komentarze (11)

@gawafe1241 dokładnie na odwrót mam ale ja znowu więcej w gry fabularne dawniej grałem. Po prostu trzeba sobie urozmaicać to w co się gra, bo monotonia dobija.


No i jak gram na multi to jednak w StarCrafta 2 czy Dotę 2, tam gównażerii nie ma także bez tragedii, zwłaszcza że SC2 to 1 vs 1 to i tak nie byłoby kłopotem.

@gawafe1241 nie po to siadam po calym dniu pracy przed komputerem żeby wchodzić w interakcje z obcymi ludźmi ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Multi mi się przejadło aż nie wszedłem w świat nieco poważniejszych gier, taktyczne shootery mi bardzo podeszły, mecze trwające po 1-2h, one shot to kill, wymagana komunikacja. Do tego typu gier trzeba czasu, cierpliwości i komunikacji, przyciąga to zupełnie inny, dojrzalszy, sort graczy.

Jedyna gra multiplayer jaką kiedykolwiek grałem to szachy. Zawsze na singlu, mogę grać moim tempem, moje scenariusze i pomysły, mogę grać o godzinach jakie mi pasują.

Można też znaleźć sobie gildię, w której będą ludzie myślący podobnie. Na przykład w Guild Wars 2 i ludzie w niej są bardzo wyluzowani i mili.

Zaloguj się aby komentować