#studbaza #ukraina #prokrastynacja
poświęciłem dzisiaj jakieś dwie godziny na naukę czytania cyrylicy ukraińskiej. To o 2 godziny dłużej niż przez cały miesiąc poświęciłem na nauke do poprawki egzaminu xD
#studbaza #ukraina #prokrastynacja
poświęciłem dzisiaj jakieś dwie godziny na naukę czytania cyrylicy ukraińskiej. To o 2 godziny dłużej niż przez cały miesiąc poświęciłem na nauke do poprawki egzaminu xD
@em-te z moich obserwacji, często różne kraje które chcą być niezależne, dokonują drobnych zmian w alfabecie. Żeby nie być gołosłownym, podaję wiarygodne źródło (\s) nonsensopedia:
Ґґ – „g” (na Ukrainie, używana w wyrazach obcych; takie „г” z apostrofem na górze);
Ђђ – serbskie „dź”;
Єє – „je” (gatunek „je” na Ukrainie; obrócone Э);
Ѕѕ – „dz” (nie „s”; w macedońskim);
Іі – „i” („i” normalne, jak kto woli dziesiętne; używane dawno temu w rosyjskim obok „и”, dziś używane w wielu językach rzadziej niż „и”, jednak jest używane na Ukrainie i Białorusi);
Її – „ji” (ukraińskie, jak np. w słowie „jidysz”);
Јј – „j” (bo zapamiętanie u Serbów kilku osobnych jotowanych liter to za duży wysiłek…);
@Enzo łatwo sie tego nauczyć, a całkiem przydatny skill. Można np. w cs go przeczytać kto ruchał kogo matke
Uczyłem się tego języka w podstawówce z jakąś sowiecką mumią, która mnie udupiała. Uczyłem się tego języka w zawodówce. Uczyłem się tego języka w technikum, gdzie 3/4 mord znałem jeszcze z zawodówki. Pod koniec technikum chyba tylko ja z męskiej grupy znałem cały alfabet i potrafiłem jako tako czytać bez dukania.
Szybkość i płynność czytania cyrylicy oraz zrozumienie znacznie mi się poprawiły, jak kilka lat temu wkręciłem się w patoruski od Artura Soroczenki. Jakoś trzeba było nadążyć za czytaniem czatu.
A mówią, że patostrimy nie wnoszą żadnych korzyści w samorozwój.
Zaloguj się aby komentować