Sprawdzanie obecności na głosowaniu za pomocą kamer monitoringu, a także konkursy, w których można wygrać najnowszego iPhone’a — to tylko niektóre metody, po jakie sięgają władze lokalne, aby zachęcić młodych Rosjan do wzięcia udziału w zbliżających się wyborach prezydenckich. — Putin chciałby wierzyć, że popiera go cała młodzież, ale nikt nie odważy się powiedzieć mu w twarz, że tak nie jest — mówi urzędnik państwowy.


Studenci mają przesłać władzom uczelni zdjęcie karty do głosowania jako dowodu na to, że wzięli udział w "święcie demokracji", odmowa wzięcia udziału w głosowaniu może być ukarana wydaleniem ze studiów.


Ostatecznym celem jest "sprawienie, by Zachód zrozumiał, że nasi młodzi ludzie są za Putinem, a nie za uciekającymi opozycjonistami, a już na pewno nie za Aleksiejem Nawalnym" Administracja prezydencka jest na najlepszej drodze do zapewnienia Putinowi rekordowego wyniku.


#wojna #rosja #ukraina


https://wiadomosci.onet.pl/swiat/jak-kreml-sciaga-mlodych-na-wybory-maja-zakochac-sie-w-putinie/s43ch3h?utm\_source=wiadomosci.onet.pl\_viasg\_wiadomosci&utm\_medium=referal&utm\_campaign=leo\_automatic&srcc=undefined&utm\_v=2

3416edac-992c-4a13-aa2c-21356b9b2b6c

Komentarze (13)

A po co takie wygibasy? Jakieś kamery monitoringu, zdjęcia kart i inne duperele? Nie łatwiej by było z każdym studentem wysłać milicjanta na głosowanie od razu?

No za Navalnym to już tak za bardzo być nie mogą a nawet jakby żył to i tak jego nazwisko nie znalazłoby się na karcie więc jaki to dowód czegokolwiek? Niezły wybór

Zaloguj się aby komentować