Śniło mi się dzisiaj, że byłem w Bułgarii w czasie II WŚ, i była łapanka na ulicy, łapali Polaków i innych nie Bułgarów, schowałem się w jakiejś piwnicy, później z piwnicy wyszedłem i wszedłem do jakiejś kamienicy z restauracją i trafiłem na bułgarskie wesele. No i udało mi się uniknąć łapanki, w sumie nie wiem czy pojadlem na tym weselu, już nie pamiętam.


#sny #sennik

Komentarze (11)

@cebulaZrosolu Jeszcze gdy chodziłem do podstawówki, to był tam taki Paweł, i ja jechałem na rowerze, i go spotkałem, i potem jeszcze pojechałem do biedronki na lody, i po drodze do domu wtedy jeszcze, już do domu pojechałem.


Zazdroszczę, że masz jakieś sny. U mnie to tam ucięta płyta jest tylko. xD

@cebulaZrosolu Mi się śniło, że miałem zadanie z drużyną kolesi zająć dach jakiegoś budynku i wszystko szło dobrze kiedy na ostatnim piętrze spotkaliśmy bandę kolesi ubranych w mundury z czasów wojny secesyjnej z muszkietami. Ale to nie oni bronili wejścia. To był tylko jeden typek, który każdemu z naszej drużyny znalazł i dał zajęcie, które najbardziej lubił. I tylko na mnie nic nie miał. Przynajmniej tak mi się zdawało, bo faktycznie cały czas z nim gadałem, a on w ciekawy sposób przekazywał mi różne pożyteczne wiadomości, miał dużą wiedzę. Zorientowałem się dopiero po przebudzeniu, że przecież mi też dał zajęcie, które lubię. Szkoda tylko, że z tego co mówił nic nie spamiętałem.

Zaloguj się aby komentować