@Gepard_z_Libii W szpitalu w Bolanda ciężko czasem o wodę i o ile mama miała zajebistych lekarzy (wyratowali ją z sepsy) to organizacyjnie to leży i kwiczy.
@vredo ta w bolanda, w Niemczech też lipa, jedynie dobrze, że kawa i herbata była w każdych ilościach, ale i tak musiałem dopłacić za pobyt, mimo że płacę składki co miesiąc, a u lekarza byłem kilka razy tylko i raz na zwolnieniu, przez siedem lat