
Przez dekady w Angoli krążyły plotki o istnieniu tajemniczych "słoni-duchów", których obecności nikt nie potrafił jednoznacznie potwierdzić. Po latach obserwacji naukowcy wykazali jednak, że ssaki te rzeczywiście zamieszkują trudno dostępne tereny tego kraju, różniąc się od wszystkich innych zsekwencjonowanych populacji słoni w Afryce. [...]
Steve Boyes, południowoafrykański biolog i odkrywca, przez lata marzył o odnalezieniu tej legendarnej populacji. Naukowiec około dekady temu zaczął przemierzać angolskie bezdroża, rozstawiając fotopułapki i czujniki ruchu, a nawet przelatując nad tym terenem śmigłowcem.
Obszar był trudny do eksploracji - liczne mokradła, torfowiska i lasy, a na jego obrzeżach pola minowe będące pozostałościami po zakończonej w 2002 roku wojnie domowej. To miejsce miało w sobie coś upiornego. Po prostu nic tam nie ma, żadnych ludzi - przyznaje Steve Boyes w rozmowie z CNN. [...]
Po miesiącach bezowocnych poszukiwań, w ostatnich dniach ekspedycji doszło do przełomowego spotkania - jeden z tropicieli stanął oko w oko ze słoniem. Udało się zarejestrować na telefonie olbrzymiego samca, który - według południowoafrykańskiego badacza - miał ok. 3,5 m wysokości. Prawdopodobnie był o 60 cm wyższy niż jakikolwiek inny słoń, jakiego widziałem (i) o trzy tony cięższy - mówi, cytowany przez CNN.
Naukowiec relacjonuje, że zwierzę miało krótkie ciosy i długie nogi, co odróżniało je od typowych słoni afrykańskich. Na podstawie śladów na drzewach, o które się ocierał, oraz własnych obserwacji, Steve Boyes uważa, że ten samiec może być największym żyjącym lądowym ssakiem. [...]
#wiadomosciswiat #angola #zwierzeta #slonie #odkrycie #rmf24