Z ludzkiej natury - jesteśmy najgroźniejszym i najbardziej agresywnym drapieżnikiem na planecie, wytłukliśmy wszystkich konkurentów dawno temu (po neandertalczykach na przykład został stos ogryzionych gnatów i jakieś malunki na skałach), więc niszczenie i pożeranie słabszych lub głupszych jest równie naturalne jak oddychanie, wydalanie i chodzenie na dwóch nogach. Cienka pozłotka ogłady cywilizacyjnej, organizacja społeczna oraz wychowanie (lub w przypadku niektórych osobników tresura) tłumią te brutalne instynkty, ale wystarczy jakaś wojna czy inna ekstremalna sytuacja i te wszystkie dobrodziejstwa lądują w koszu, zdeptane i odrzucone jak puste opakowanie po batoniku.