Siódmy wpis o poszukiwaniu pierwszoosobowych strzelanek dla siebie z kolekcji GOGa, idać chronologicznie
Wkraczamy w ere odrodzenia klasycznych strzelanek tzw. Boomer shooterów. W tym wpisie tak trafiło ze większość tych gier stanowi ten gatunek. Czym są boomer shootery ? Dokładnej defincji nie ma, można przyjąć że są to strzelanki jak te z lat 90 i wczesnych 2000 – przyjeło się podawac Half life 2 z 2004 jako graniczną date.
Kiedys takie gry omijalem, gralem tylko w gry AAA ale nastapil taki moment w ktorym te gry staly się zbyt rozbudowane, zbyt nudne i w malo co gralem. Czesto zdarzalo się ze dodanie jednej mechaniki której nie lubilem odrzucalo mnie od danej gry, a korpo poprzez "ulepszenia" zabijały serie w które grałem np Far Cry po 5-tce i trzeba bylo wrócić do poczatkow - do prostych gier, ktore moze nie sa wybitne, ale przejde je bez frustracji.
Od tego momentu w 2024 przeszedlem 18 gier, w 2025 roku 29 gier a w tym roku na ten moment jest to 19 gier. Dla porownania w 2023 przeszedlem tylko 5 gier – ogrywajac drugi raz cyberpunka i metro exodus więc nowych tylko 3.
2018
1.Ion Fury – boomer shooter na silniku Dukem Nukem 3D. Gra ma niecałe 100mb. Oferuje długie i mocno rozbudowane, plansze, co przy mechanice kluczy i przełaczników jest dla mnie minusem – ale nie ma tragedii jak w Wrath. Jest to minus zwłaszcza biorac pod uwage mocno uproszczona grafike gdzie assety są podobne – podkreslam gra ma niecałe 100mb. Problemem gry jest poziom trudnosci, na najnizszym po 30 minutach gry musialem zaczać uważać bo zaczałem ginąc a po jakieś godzinie gry trafiłem na otwarty obszar w którym atakuje nas sporo wrogów róznego rodzaju z wielu stron, dzieje się zbyt dużo wzgledem silnika gry i posiadanego uzbrojenia, niektórzy wrogowie dystansowi zzeraja dużo hp maja aimbota, trzebaby ich zdjac w pierwszej kolejnosci ale trudno jest je rozpoznac w tym zlepku pikseli. Mozliwe ze jest to kwestia tego ze gram w 4k, w grze jest opcja by właczyć auto aim – ale godność mi na to nie pozwala. Chcieli dobrze ale nie wyszło.
2.Dusk – dotychczas najlepsza gra wśród boomer shooterów, Gra oferuje prosta ale zarazem ładna oprawe graficzna – po jej przejsciu ogarnałem że za darmo jest mod od producenta zatem mamy wybór pomiedzy grafiką rodem z 1996 lub 2006 roku. Ogrywalem pierwszy wariant, dzieki prostej grafice mamy mnóstwo róznorodnych leveli. To co przyciagało mnie w strzelankach jak painkiller, serious sam to właśnie ta róznorodność leveli gdzie krajobraz mocno się zmienia i tutaj to mamy. Gra składa się z leveli na kilkanascie minut czyli w sam raz, nie są one klepane na ilosc jak w Project Warlock ani za dlugie jak w Wrath. Pomimo systemu kluczy w grze się nie gubiłem, nie musiałem długo zastanawiać gdzie isc, bo nie jest on wsadzony na siłe, a levele nie są przesadnie rozbudowane, to bardziej kierunkowskaz najpierw zajrzyj tu a pózniej tam niż taki celowy wydluzacz gry jak w innych tytułach. Róznorodni wrogowie, bronie, plansze, dobra sciezka dzwiekowa i mroczny klimat, ilosc wrogów w sam raz, poziom trudności taki że na niskim nie trzeba się stresować, oprócz jednego konkretnego wroga który podnosi cisnienie gdy pojawi się na ekranie, co też jest na plus.
Kwalifikuje tę grę do perełek, bo nic tej grze nie brakuje według mnie, jest taka jaka powinna być – w kazdej innej moge się przyczepic ze cos jest mniej lub bardziej niewywazone, tutaj tego nie ma. Gra ma ocene 8.4 wsrod graczy na gry-online
3.Project Warlock – boomer shooter , gra całkiem całkiem tylko niewywazona.. Gra cierpi według mnie na niewyważenie wrogów i level design. Początek to symulator myszy laboratoryjnej, levele to same korytarze na szerokosc 2-3 postaci. Pózniej gra się troche rozszerza i jest calkiem dobrze by już po chwili przejść w symulator gówna w przeremblu, do normalnych leveli z mechanika kluczy która w przypadku tej gry sztucznie wydłuza gameplay dochodza jeszcze mechaniki otwierania bram gdzie po wcisnieciu przycisku gdzieś otwiera się jakieś przejscie, tylko nie wiadomo gdzie, cały czas na małej, krotkiej mapie. Do tego pózniej trafiaja się potezni wrogowie zwyklej wielkosci, ukryci w zwyklych pomieszczeniach, atakujacy szybko co wkurza bo jest niesprawiedliwe bo ciezko się przed tym obronic, wybrac odpowiednia bron itp.
Z plusów gra ma za⁎⁎⁎⁎sty soundtrack bedacy najlepsza rzecza w tej grze, ponad 100 utworów midi, wiele z nich to cos w stylu rock/metal dobra jest też róznorodność leveli prosta grafika została wykorzystana do tworzenia róznych „światów”.
4.Red Faction Guerilla Re-Mars-tered – seria zmieniiła się z typowej strzelanki na trzeciosobowa gre akcji z otwartym swiatem, zrobienie dobrze gry z otwartym swiatem jest cholernie trudne i tutaj to sie nie udało. Gra zawiera bardzo fajny model destrukcji otoczenia, słaby model strzelania i jazdy, misje fabularne też sa spoko. Problemem jest ten otwarty swiat. Gra zmusza nas do grindu, do nudnego powtarzania generycznych misji pobocznych. Gdy odbebnimy duzo misji pobocznych i zrobimy kilka misji glownych mozemy odbic teren i przejsc do nastepnego, bez jakis wielkich fajerwerków, przerywników fabularnych z jakimis fanfarami, powieszeniem flagi, radosci tłumów, nawet obszar nie zaswieci sie na zielono jak w GTA SA. Jak legenda o niemym michałku który tak żuł gume że aż oslepł, koniec.
To dla mnie typowy korpo produkt. Dodać otwarty i martwy świat, zmusic gracza do generycznych misji pobocznych, nie dodając głebi artystycznej i klimatu, nie dbajac o detale, nie generujac zadnych emocji.
5.Maxiumum Action - Gra to pierwszoosbowa strzelanka bedąca parodią kina akcji lat. To skrzyżowanie hotline miami, superhot i red faction 1. Gra oferuje prosty gameplay - chodzenie po lokacjach, strzelanie rowniez w trybie spowolnienia czasu i troche destrukcji otoczenia, pozniej jeszcze dodaja jezdzenie. Prosta grafika podkresla kiczowaty klimat jednocześnie daje mozliwosci które są mocno wykorzystywane.
Gra składa sie z krótkich kilkuminutowych poziomów, gdzie każdy to osobny scena filmu zawierajace cutscenke startowa, raz możemy być w azjatyckiej restauracji by za chwile przeniesc sie do dzungli czy dzikiego zachodu. Dzieki prostej grafice mamy tutaj destrukcje czesci otoczenia która przychodzi naturalnie, typu straznik na drewnianej wiezy w dzungli, akwarium z rybkami które po strzale pęka i wyskakuja z niego rybki itp. Gra umozliwia też by podczas misji właczyć tryb sandbox i dać sobie zdrowie/amunicje/ broń taką jaką chcemy.
Na plus to też zachowanie wrogów - rzucaja się, robia wslizgi, trafienia ucinaja im konczyny, wstaja trzymając się w postrzeloną rekę, czy przykładowo chodza jak rewolwerowcy – to są te drobne detale, dzieki którym czuć jakby byli oni żywi, mimo że wyglądaja jak pacynki.
Gra ma troche drewniane strzelanie – a raczek nie czuc tych broni wcale i słaby model jazdy - czyli to samo co wyzej opisane Red Faction, tylko że w tej grze czuć że jest robiona przez jedną osobę (tak było) która włozyła w nią siebie gdy przy Red Faction wyczuwa się jakby robił ją tłum znudzonych zyciem etatowców w korpo, klepiacy kolejna gre, chcący tylko dotrwać do emerytury. Do tego jest krótka a na pierwszy rzut oka wyglada drewnianie kiczowato topornie a pierwsze etapy są w tym samym klimacie – azjatyckich filmów akcji, to na pierwszy rzut oka odrzuca, ale jak już się wciagnalem to super mi się w nia grało.
6. Last Rites – wzieli gre która w dacie swojej premiery czyli 1996 roku była co najwyzej srednia – redakcje slabo ja oceniały, dolozyli do niej byle jak na odpierdol emulator dosboxa i chca za to pieniadze ustawiajac date wydania na 2018, smiechu warte. Nie dali z siebie nawet 30 % bo sterowanie nie jest dostosowane do dzisiejszych standardów, klawisze można zbindować ale myszka ma odwrotnie oś – dajać do przodu celujemu w dół, nie da się tego zmeinić.
2019
7. Metro Exodus – trzecia część metra, moja ulubiona. Dobre połaczenie eksloracji, narracji i strzelanki, poprawa systemu decyzji, modelu strzelania. Ta gra pokazuje że można dzisiaj jeszcze robić dobre „pełnoprawne” graficznie strzelanki bez zadnych dziwnych mechanik, bez nudnych jednorodnych lokacji, że można robić narracje bez kilkuminutowych przerywników filmowych rozwalajacych gre.
8. Amid Evil – to co Dusk – bo i część ekipy tworcow się powtarza, z tą róznicą że mamy klimat bardziej fantasy, grafika jest bardziej pixel-art, a w Dusk to bardziej „realizm” lat 90. Leveli jest więcej. Amid Evil ląduje u mnie ciut niżej niż Dusk bo był troche długawy, w niektórych levelach się gubiłem – co nie dziwi biorać pod uwage skale gry, do tego mechanika ze przy smierci tracimy bronie – więc bazowałem na saveach, poziom trudnosci był taki ze pomimo ustawień najnizszych w kilku momentach musiałem działać bardzo ostrożnie i ciagle saveować i wczytywać. Do tego inny klimat – wzorowali się na Heretic/Hexen.
Tak czy siak nadal gra top - ma ocene 8.3 wsrod graczy na gry online – mnostwo róznorodnych graficznie leveli, prosty strzelankowy gameplay, klimat – to o co w takich grach chodzi. Gra zawiera DLC które mi nie podeszło, dodali mechaniki które były zbedne, poziomy które mi nie podpasowały.
9.Wrath Aeon of Ruin – boomer shooter rózniacy się od pozostałych w zestawieniu tym że łaczy rozbudowane levele z ciut lepsza jak na ten gatunek grafika. Levele są długie i to również według innych graczy. Czesto chodzimy po jakiś budynkach w których nie wiemy dokąd dalej mamy isc, to ze wchodzimy do jakiegos wielkiego budynku, pietrowego nie oznacza ze znajdziemy w nim jakiś klucz jak nakazuje logika tylko może być on zapychajką, korytarze plącza się, zawracaja nas, możemy zle skoczyc spasc na dol i znow szukac jak wrocic. Level design zepsuty przez zbytnie rozbudowanie. Do tego są inne problemy jak zbyt mala roznorodnosc wrogów, i to ze większość z nich wkurza na swoj sposob. Ciut lepsza grafika oznacza tez wieksza monotonnosc graficzną, w grze dominuje jeden nurt sredniowiecza.
Podsumowanie
Perełki – Dusk, Metro Exodus
Dobre gry – Amid Evil (choc nie wiele brakuje do perełki), Maximum Action
Srednie – Project Warlock
Słabe gry – Red Faction Guerilla Re-mars-tered, Wrath Aeon of Ruin, Ion Fury
Dno – Last Rites
#fps #gry