Siamano Miśki!


Od wczoraj jestem na Ukrainie. Wczoraj i dzisiaj Lwów, właśnie jadę pociągiem do Kijowa i czekam na dalsze instrukcje.


Wczoraj gościły mnie osoby, które współpracują z różnymi organizacjami humanitarnymi. Było fantastycznie. Dzisiaj pokazali mi Lwów, trochę opowiedzieli o mieście. Załączam kilka fotek.


Krótki wpis, bo nie ma o czym dużo mówić.


Jak zawsze- zachęcam do pytań w komentarzach lub na priv! W poprzednich wpisach możecie poczytać coś więcej o mnie.


Jestem Maciek, student pielęgniarstwa, jadę na Ukrainę jako medyk, będę opisywał swoje zadania, wrażenia, wszystko co związane z moją 'przygodą' tam.


#medyknaua #ukraina #medycyna

18998f3c-1b08-4958-8f24-9d3f8169ea8e
f1099326-0ec3-4695-b6bb-70dd62e69386
ba407ee4-61e6-4753-8142-914dffc6c9f4
8e3ff27c-b560-4f4f-b566-d6fd409c3708

Komentarze (43)

@maciek_pigula Czasem przy całej podłości tego świata pojawia się taki ktoś jak Ty i daje wiarę w ludzi. Powodzenia i pamiętaj że jak zrobi się na prawdę gorąco w twojej okolicy to wracaj.

Czy miałeś jakieś przygotowanie skierowane konkretnie na pracę w warunkach bojowych ? Jak wygląda podejście rodziny na dobrowolny wyjazd na wojnę? Czy jest możliwe jakiekolwiek ubezpieczenie na życie przy takim wyjeździe ?

@Rafal_175 brałem gościnny udział w szkoleniu TCCC (gościnny, bo nie mam na to kwitu żadnego). Teoretycznie na samej linii zero nie powinienem być. Rodzina i przyjaciele mnie wspierają bo wiedzą, że podjąłem decyzję i nic za bardzo tego nie zmieni. Nie mam na ten moment żony ani dzieci. Gdybym miał to bym nie pojechał

@maciek_pigula a jak to działa, jedziesz do jakiegoś szpitala czy wstępujesz do wojska? czy gdzieś jako wolontariusz? powodzenia, podziwiam za odwage

@maciek_pigula z fartem! Zdrowia i życia! Jakoś za dosłownie wziąłem sobie w Twoim wypadku życzenia powrotu w jednym kawałku. Z wojny powrót w jednym kawałku nie oznacza powrotu żywym.

@maciek_pigula pamiętam, że tak jak u ratowników najważniejsze jest twoje bezpieczeństwo. Ranny nikomu nie pomożesz, także staraj się unikać ryzykownych sytuacji. Powodzenia!

@maciek_pigula masz powód żeby nie mówić dzieki której organizacji tam pojechałeś? Powodzenia i nabieraj doświadczenia. Ratuj, ucz się. Wróć cały i zdrowy fizycznie i psychicznie.

szanowne @hejto Mam Maćka w obserwowanych. Dlaczego mi się on nie wyświetla jak doda coś nowego? jego tag też mam w obserwowanych i też nie mogłem do tego dotrzeć. wtf?

@maciek_pigula jako medyk stwierdzam, że więcej się nauczysz niż przez całe studia na praktykach. Powodzenia i wracaj zdrów!!

Powodzenia, bądź bezpieczny i wróć szczęśliwie do domu! Liczę na (w miarę możliwości oczywiście) wpisy i zdjęcia z Twojej misji, będę obserwować!

@maciek_pigula szacun, sam bym pojechał, bo mam sporo doświadczenia ratowniczego oraz uprawnień, co prawda cywilnych, ale na wojnie przydaje się każda para rąk.

Gdyby nie ułożone życie i rodzina oraz ciepła posadka, to bym pewnie jechał i pewnie zabrał żonę, która ma już profesjonalne papiery. No ale kto zająłby się małymi dziećmi...

"Walcz" dzielnie i uważaj a siebie.

@96Stopni Dziękuję za szczere pytanie, oto szczera odpowiedź: oczywiście, że się boję. Ale najbardziej boję się kalectwa. Jak rakieta spadnie mi na łeb i mnie zabije to trochę już nie mój problem xD

@Saprofit oczywiście, że tak. Gdybym ja miał żonę i dzieci nie ma szans żebym tu był. 'Na szczęście' jestem kawalerem i mogę sobie pozwolić na takie 'przygody'. Pozdrawiam Ciebie i żonę!

Zaloguj się aby komentować