Siamano Miśki!


Chwilę milczałem, ogarniałem sobie swoje tematy związane ze studiami i z moim wyjazdem.


Mogę się oficjalnie pochwalić, że od dzisiaj jestem pełnoprawnym członkiem International Medical Corps Sweden. Pod ich 'barwami', 'nazwą' będę działał na Ukrainie.


Jutro przedstawiam to pismo na uczelni, mam nadzieję, że zgodnie z obietnicą nie będą robić problemów.


Kompletuję również pomału szpej najbardziej potrzebny (kask, kamizelka, mundur, buty). Postaram się wrzucić jakieś zdjęcie jak będę miał już wszystko.


Pozdrawiam serdecznie!


EDIT: Jak zwykle zachęcam do pytań! Czy pod wpisami czy na priv


#wojna #medyknaua #ukraina

6f48e633-503c-4d9c-b705-e00cfb8cda67

Komentarze (32)

W sumie fajnie. Uczysz się na żywym przykładzie. Uda się to się uda nie to nie. Lepiej na kimś obcym niż na jakiejś osobie w szpitalu. Na takiej wojnie będziesz mieć materiału do ćwiczeń pod dostatkiem i nawet jak coś spieprzysz to możesz się fajnie z tego wymigać i po wojnie wrócisz doświadczony jak mało który młody medyk.

Panie Janie, czego się obawiasz tak najbardziej z tego całego wyjazdu? Masz jakieś obawy, może spostrzeżenia, że coś można zrobić lepiej?

@Geniuszeu Panie Janie, dziękuję za to pytanie!

Będę totalnie szczery- najbardziej boję się kalectwa. Bo mam plany związane z zawodem pielęgniarza i z rozwojem w tym kierunku. Nogi i ręce mi są bardzo, bardzo do tego potrzebne

Zaloguj się aby komentować