#seriale

Wczoraj wlączyliśmy z żoną pierwszy odcinek “Ołowianych dzieci” z Netflixa (ale nie na netfliksie, jestem piratem) i prychnęliśmy srogo, kiedy to zobaczyliśmy podczas sceny przy basenie mulata 😄ciemnoskóry w katowickich Szopienicach pod koniec lat 70? Ok netfliks, nie dam się nabrać. Poza tym jako ślązak trochę jednak ubodło przedstawienie tej krainy jak trzeciego świata.

Komentarze (20)

Czyli ze w koncu robia u nas z naszymi dobre seriale ( ten o powodzi we wroclawiu tez byl spoko) jest xd bo mulat w pierwszej scenie... tez go zobaczylem no pomyslalem, "netflix, no musieli" tez troche przyfabularyzowali ale mi sie podobalo.

@ErwinoRommelo dzięki za zawołanie

Poza tym jako ślązak trochę jednak ubodło przedstawienie tej krainy jak trzeciego świata.

@tomwolf no kurde chyba muszę zobaczyć, zeby wiedzieć o co tyle szumu.

Wydaje mi się że deal z Netflixem bym taki, że musieli „ubarwić” postaci albo hajsu nie będzie. Fabularnie nic to nie zmieniło, oglądając zza granicy słyszałem że ludzie i tak zauważają jakie są proporcje w społeczeństwie, a wg mnie lepiej wrzucić kogoś do dwóch czy tam trzech scen (na 6 odcinków, każdy około 50 minut) i jednak serial zrobić.

Zaloguj się aby komentować